ANNA PRZYBYLSKA ŻYJE!

anna p

FOT. MWMEDIA

Dzisiaj od rana docierały do mnie z różnych źródeł przerażające „wiadomości” o śmierci Ani Przybylskiej. Byłam przekonana, że za chwilę któryś z brukowców to opublikuje, bo nie ma „lepszego newsa“ niż śmierć znanej osoby. Nie mam pojęcia, co za skończony kretyn rozpuścił tę koszmarną plotkę, ale jedno jest pewne: to tylko plotka!

Skontaktowałam się w południe z Małgosią Rudowską, managerką Ani, która potwierdziła mi to w sms-ie: „To tylko plotki. Ania żyje.“

Zdecydowałam się opublikować tę wiadomość po tym, jak zobaczyłam, ilu moich znajomych na Facebooku przekopiowało tego cholernego „newsa“ z pewnego portalu plotkarskiego.  Wpis zniknął po kilku minutach, ale szok, przerażenie i niedowierzanie pozostało.

Ani życzę jak najwięcej zdrowia, jej rodzinie świętego spokoju, a mediom plotkarskim chociaż odrobinę szacunku dla innych i sprawdzania wszystkich informacji!!!

Zobacz też: Anna Przybylska od dawna walczy z paparazzi

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 1

    1. Jacek pisze:

      Najpiękniejsze jest to,czego nie ma.O czym marzysz i tęsknisz od lat.Najpiękniejsze są zawsze marzenia,kolorowy bajkowy świat.Aniu wróć .

      Lubię(1)Nie lubię(0)

    Dodaj komentarz