CAŁY TEN CYRK W MIĘDZYZDROJACH

cyrk

Jedziesz do Międzyzdrojów? Na ten wieśniacki festyn?

Tak, właśnie tam! I to po raz siódmy lub ósmy jestem na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Mam wrażenie, że festiwal krytykują najczęściej ci, którzy nigdy tu nie byli i nie zasmakowali jego atmosfery. Oglądając wyłącznie zdjęcia wystylizowanych gwiazd na plaży lub na tarasie w szpilkach i sukienkach, rzeczywiście można odnieść takie dożynkowo-festyniarskie wrażenie. Wierzcie mi jednak, że aktorki ubierają się tak wyłącznie na umówione sesje zdjęciowe z fotoreporterami. A na co dzień, chodzą na luzie, na sportowo, w krótkich spodenkach i w dresach, bez makijażu i bez ułożonych włosów. Bo Festiwal w Międzyzdrojach to przede wszystkim miejsce spotkań środowiska artystycznego i tego nie zobaczycie na zdjęciach, to można zobaczyć tylko na żywo. Z drugiej strony to miejsce spotkań widzów, turystów i mieszkańców Międzyzdrojów z aktorami, piosenkarzami, artystami, czyli z kimś kogo znają tylko ze szklanego ekranu, kto nagle wcina obok nich rybę w smażalni. Wielokrotnie widziałam, jaki to jest szok:-) Dlatego również, na wszystkich festiwalowych wydarzeniach są zajęte wszystkie miejsca, na niektórych trzeba było nawet dokładać krzesła, a na uroczystą galę odsłonięcia dłoni w Alei Gwiazd, przybyły naprawdę tłumy. W tym roku dłonie odcisnęli: Maryla Rodowicz, Paweł Wawrzecki, Andrzej Nejman, Ewa Wencel, Teresa Lipowska, Andrzej Kopiczyński, Agnieszka Włodarczyk, Andrzej Poniedzielski, Andrzej Pągowski. Odsłonięto również tablicę pamiątkową Wojciecha Kilara. Pierwszego festiwalowego wieczoru odbył się również niezwykły koncert muzyki filmowej Kilara. Wszystkie melodie zagrane przez Orkiestrę Filharmonii Szczecińskiej i Chóru Akademii Morskiej w Szczecinie pod batutą Krzesimira Dębskiego, robiły ogromne wrażenie. Przy okazji dowiedziałam się, że Anna Dereszowska śpiewa równie dobrze, jak wygląda. Widziałam również na kilku portalach „lament”, że tak mało gwiazd przyjechało w tym roku do Międzyzdrojów. Otóż gwiazd było sporo, ale nie każdy z artystów pozuje do zdjęć na tarasie czy na plaży, jest wielu takich, którzy przyjeżdżają tylko zagrać w spektaklu i zaraz wracają do domu.

To, co mnie najbardziej podoba się na Festiwalu w Międzyzdrojach, to właśnie możliwość obejrzenia dwóch spektakli teatralnych dziennie. Najbardziej podobały mi się dwa: „Porwanie Sabinek“  w reżyserii Emiliana Kamińskiego z fantastycznymi młodymi aktorami: Michaliną Sosną, Olgą Sarzyńską i Michałem Rolnickim, a także absolutnie genialnym rodzeństwem Emilianem i Dorotą Kamińskimi. Oraz sztuka „Roma i Julian“ o zmianie płci w reżyserii Krzysztofa Jarosińskiego z niezawodnym duetem Hanną Śleszyńską i Pawłem Wawrzeckim, oraz młodymi, zdolnymi: Agatą Wątróbską i Bartkiem Firletem. Właśnie w Międzyzdrojach można było również zobaczyć po raz ostatni świetną komedię „Kochanie na kredyt“ w starym składzie z Tamarą Arciuch i Bartkiem Kasprzykowskim. Od nowego sezonu, parę zastąpią: Małgorzata Pieczyńska i Przemysław Sadowski.

Jest coś jeszcze, co nigdy nie zawodzi w Międzyzdrojach. Nie wiem, jak organizatorzy to robią, ale na cztery dni Festiwalu Gwiazd zawsze świeci słońce, a wieczorami są najpiękniejsze zachody słońca. No i do tego ta festiwalowa atmosfera, której nie da się przekazać w żadnym tekście, ani w programie telewizyjnym. To trzeba zobaczyć i przeżyć:-)

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. mat.pras.

FOT. mat.pras.

FOT. mat.pras.

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. mat.pras.

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. mat.pras.

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. EW

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz