CIRQUE DU SOLEIL W WARSZAWIE

1454_03_Charivari_147.jpg_MediumResolution

Mnóstwo świateł, wata cukrowa, oranżada w woreczkach, egzotyczne zwierzęta, trąbki i werble, no i jedyny taki, wszechobecny, zapach trocin. To wspomnienie wycieczek do cyrku z dzieciństwa, kiedy każda wizyta w tym magicznym świecie była świętem. Wraz z upływem czasu wizyty w cyrku stawały się coraz rzadsze, aż w końcu gdzieś w okolicach LO cyrk utracił swój blask.

20 lat później podczas podróży do Kalifornii okazało się, że w legendarnej świątyni kina – Kodak Theater wystawiane jest widowisko najsłynniejszej marki cyrkowej świata Cirque du Soleil, opowiadające historię kinematografii – „Iris”. O Cyrku Słońca, rzecz jasna, słyszałem wielokrotnie, ale wpadał w kategorię „cyrk”, z której blasku w oczach dziecka pozostał po latach smutek clowna i tresowanych zwierząt.

No tak ale przecież w Cirque du Soleil nie ma zwierząt, a do tego ten kontekst: Los Angeles-Kodak Theater-Iris, nie było wyjścia 70 dolarów na bilet poszło bez chwili wahania, za to z pewnym sceptyzmem, bo cóż ostatecznie może tam być aż tak ciekawego, poza kilkoma akrobacjami czy sztuczkami. Już w pierwszym akcie okazało się, że przeceniałem własną wyobraźnię, a wraz z każdą minutą coraz trudniej było mi wrazić zachwyt przeplatany z obawą o zdrowie i życie szybujących pod sufitem akrobatów. Słoneczni artyści wyjątkowo poetycko wyrazili akrobacjami kamienie milowe historii kinematografii i pokazali zupełnie nowe oblicze cyrku bez zwierząt i trocin, za to z wyjątkową orkiestrą grającą z tego samego studia na balkonie, z którego rozbrzmiewa muzyka podczas ceremonii wręczenia Oscarów.

Kolejne trzy lata później, czyli w czwartek (18.09), z wielką radością przyjąłem zaproszenie LiveNation na wystawianą w Warszawie produkcję Cirque du Soleil – „Kooza”. Artyści zabrali widzów w podróż po świecie niewinności, marzeń, dzieciństwa, kiedy każdy dzień jest pełen zachwytów, a małe straszki potrafią bawić jeśli tylko towarzyszą nam przyjacielskie dusze. W podróży cyrkowcy łączą sztukę clownów z powalającą sztuką osiągania granic ludzkiego ciała. Kiedy napięcie o powodzenie numeru graniczącego z cudem mijało, właśnie okazywało się, że skakanie po linie to jedynie preludium do wyższego poziomu balansowania. Kiedy clowni bawili widownie, również ją angażując w spektakl, zobaczyliśmy na scenie porwaną przez komików Ulę Dudziak i Michała Piróga, artyści przygotowywali niezbędne przyrządy do kolejnych scen. Spod kopuły chapiteau zjeżdżały coraz do dziwniejsze urządzenia przypominające raczej narzędzia tortur, po to by po chwili okazały się być zabawkami w rękach, lub pod stopami akrobatów. Każda scena zachwycała nie tylko wyczynami cyrkowców ale również ich kostiumami i grą świateł budującą tajemniczą atmosferę. Magię w namiocie okraszaną salwami z armat confetti dopełniała muzyka i śpiew na żywo, muzycy nie tylko stanowili tło wydarzeń, ale byli również uczestnikami przedstawienia, a solowy występ perkusisty wzbudził zachwyt siedzących niedaleko polskich artystów.

Bez względu na to, czy tęsknicie za zapachem trocin czy jest on wam zupełnie obojętny, czy cyrk jest czymś fascynującym, czy raczej przewidywalnym i kiczowatym, to koniecznie wybierzcie się na błonia Stadionu Narodowego by zobaczyć widowisko kanadyjskiego zespołu. Cirque du Soleil nie mieści się w tradycyjnych podziałach sztuki estradowej, to nie jest cyrk, to nie jest pokaz akrobacji, to jest wyprawa w świat pełen zachwytu, śmiechu i na długo pozostających wrażeń.

Spektakl „Kooza” możecie oglądać w Warszawie do 19.10.2014. Bilety w cenach od 132,00 zł możecie kupić tu:

cds-kooza.pl, i LiveNation.pl

1359_03_Unicycle-037_R.jpg_ORIGINAL 1373_06_Chair_Balance_019_R.jpg_ORIGINAL 1390_07_Contorsion-035_R.jpg_ORIGINAL 1392__MG_4814-1DC.jpg_MediumResolution 1451_16_Charivari_ONSTAGE-088_R.jpg_ORIGINAL 1454_03_Charivari_147.jpg_MediumResolution 1493_08_Unicycle_017.jpg_ORIGINAL 1510_12_HighWire_003.jpg_ORIGINAL 1542_15_Wheel_Of_Death_015.jpg_ORIGINAL 1579_21_TeeterBoard_035.jpg_ORIGINAL 1597_22_END_KOOZA_095.jpg_ORIGINAL

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz