IZA MIKO – NASZ CZŁOWIEK W HOLLYWOOD

MIKO

Izę Miko poznałam 5 lat temu, kiedy kręciła w Polsce film „Kochaj i tańcz“. Moja znajoma zaproponowała mi wówczas, żebym zajęła się jej PR-em. Wówczas znałam Izę, tak jak pewnie większość ludzi, z przebojowej produkcji „Coyoty Ugly“, gdzie zagrała seksowną barmankę tańczącą na barze. Kiedy spotkałam się z jej mamą, panią Grażyną, dostałam od niej pakiet 14 filmów, w których Iza zagrała. Oczywiście, nie były to jakieś wielkie produkcje, niektóre niskobudżetowe, skromne filmy, ale rzadko która polska aktorka może się poszczycić takim portfolio w USA. Moje dwa ulubione filmy z Izą to „Park“ – tak beznadziejnie wyśmiewany u nas przez jeden z portali plotkarskich, który bez przerwy przypomina jedną scenę z filmu w samochodzie z Wiliamem Baldwinem. Jestem pewna, że żaden z dziennikarzy owego portalu nie widział tego filmu w całości i wielka szkoda. A drugi mój ulubiony film to kostiumowy „Bye, Bye Blackbird“, gdzie Iza gra artystkę cyrkową, która wykonuje skomplikowane akrobacje na trapezie. Przy okazji, mama Grażyna zdradziła mi, że Iza musiała pokonać do tej roli lęk wysokości.

Iza mieszka w USA od 15 roku życia. Poleciała do Nowego Jorku zupełnie sama, żeby spełnić swoje marzenie o karierze tancerki. Żeby utrzymać się w szkole baletowej, sprzedawała baterie na ulicy, sprzątała w biurze. Zawsze kiedy sobie przypominam jej początki, wzrusza mnie ta historia i jestem dla niej pełna podziwu. Dwa lata temu spełniła jedno ze swoich największych marzeń, kupiła dom na wzgórzach Hollywood. A zawodowo: wyprodukowała film „Desert dancer“ o jej największej pasji, czyli tańcu. Film miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, a gra w nim Freida Pinto, znana ze „Slumdoga“. Polska premiera tego obrazu ma się odbyć jeszcze w tym roku.

Poza tańcem, Iza ma jeszcze drugą pasję: ekologię! Nie znam drugiej tak zbzikowanej osoby na punkcie segregowania śmieci, eko-żywności, uprawiania własnych warzyw, czy montowania baterii słonecznych na dachu domu. Iza ma też hopla na puncie dbania o swoją sylwetkę i codziennie ćwiczy. No i figurę ma dokładnie taką samą, jak wówczas, gdy uczyła się w warszawskiej szkole baletowej.

Ale po co ja to wszystko piszę, zastanawiacie się pewnie?

Otóż chciałam się z wami podzielić radością, że Iza dostała dużą rolę w ogromnej amerykańskiej produkcji „Step Up 5“, gdzie będzie tańczyła (również na trapezie), śpiewała i grała. Właśnie rozpoczęły się zdjęcia w Vancouver, a premiera już za rok.

A ja znowu jestem z niej dumna!

zdjęcie 1

Fot. mat.pras.

zdjęcie 2

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 1

    1. Agnieszka pisze:

      Piękna i utalentowana , a przy tym skromna

      Lubię(3)Nie lubię(1)

    Dodaj komentarz