NOWA SZTUKA „KOCHANIE NA KREDYT”

20130819-165443.jpg

Kochanie na kredyt” – autorem nowej sztuki teatralnej jest Marcin Szczygielski, reżyseruje Olaf Lubaszenko, a producentami są Mariola Berg i Zdzisław Marcinkowski. Dokładnie ten sam „kwartet” przygotował w ubiegłym roku spektakl „Single i Remiksy”, który okazał się wielkim hitem! Do dzisiaj, w całej Polsce, ale również na świecie zagrano ponad 100 spektakli. Dlatego jestem zupełnie spokojna o ich nowe przedsięwzięcie, czyli „Kochanie na kredyt”. Tym bardziej, że w tym spektaklu również zobaczymy znakomitych aktorów: Agnieszkę Sienkiewicz – zapamiętajcie dobrze to nazwisko (co akurat nie jest trudne) – ta dziewczyna ma niebywały talent, co w połączeniu z jej temperamentem i urodą, daje mieszankę wybuchową. I dokładnie tak jest ! Agnieszka to kobieta-dynamit. Właśnie wróciłam z pierwszych prób do sztuki, które odbyły się w malowniczym zakątku, w Pałacu w Mierzęcinie (to miejsce zasługuje na osobny wpis, już wkrótce), i na jednej z prób, jak Aga aktorsko wrzasnęła, to nawet reżyser Olaf Lubaszenko się przestraszył. Sienkiewicz gra główną bohaterkę Annę – byłą gwiazdę telewizji śniadaniowej, uzależnioną od zakupów. W rolę jej byłego chłopaka – Pawła, aspirującego celebryty, któremu wydaje się, że wszyscy powinni go znać i cenić, wciela się Bartek Kasprzykowski. Jego miny, szyderczy uśmieszek i modulacja głosem na pewno wprawią was w zachwyt. Kolejna rola-perełka należy do Tamary Arciuch, która znowu gra „wredną i złą macochę” Grażynę, czyli byłą żona ojca Anny. Jestem przekonana, że niektóre teksty wygłaszane przez nią w sztuce, mogą wejść do języka potocznego. A sceny, gdy Grażyna dogryza sobie z Pawłem są mistrzowskie. Dalej zobaczymy Filipa Bobka w roli …komornika. Ale jak sam mi powiedział, on ma za miękkie serce do tej roboty i jej nie lubi, więc będzie takim komorniczkiem. A u jego boku pojawi się bardzo, ale to bardzo tajemniczy Piotr Zelt. W takiej roli jeszcze go nie widzieliście, a warto!

Powiem wam, że miałam szansę zobaczyć małe fragmenty spektaklu na pierwszych próbach i naprawdę można się setnie ubawić i ja już teraz nie mogę się doczekać grudnia, bo dopiero wówczas odbędzie się premiera w Warszawie. (Wcześniej, 23.listopada prapremiera w Londynie, w The Mermaid Theatre). Dobra wiadomość jest taka, że podobnie jak z „Singlami”, „Kochanie na kredyt” będzie można zobaczyć w teatrach w całej Polsce.

20130819-165706.jpg

20130819-165743.jpg

20130819-165815.jpg

20130819-165859.jpg

20130819-165958.jpg

20130819-170044.jpg

20130819-170143.jpg

20130819-170305.jpg

20130819-170319.jpg

20130819-170348.jpg

20130819-172039.jpg

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz