PREMIERA „POD MOCNYM ANIOŁEM”

Plakat_A4_Aniol_1_300dpi

„Chciałbym, żeby przez pierwszą część filmu widz się świetnie bawił (kto z nas się nie śmiał z pijaka?), przez następną czuł narastające zażenowanie, a na koniec, żeby przerażony milczał.”  /Wojtek Smarzowski/

Na premierę „Pod Mocnym Aniołem” czekałem odkąd dowiedziałem się że książka Jerzego Pilcha będzie ekranizowana, a nawet wcześniej bo czytając ją wiele lat temu zastanawiałem się jak poradzą sobie z nią filmowcy. Kiedy dowiedziałem się że film będzie tworzony przez Wojtka Smarzowskiego moje oczekiwanie sięgnęło zenitu. Byłem bardzo ciekawy jak twórca kina pełnego starannie plecionego napięcia poradzi sobie z powieścią, która w moim odczuciu, ponad wszystko, była apoteozą alkoholizmu. Reżyser i scenarzysta zmierzył się z wyzwaniem znakomicie. Nie zdecydował się na ekranizację, a na adaptację książki. Adaptację, w której uzależnienie bohatera pozbawione jest romantycznego „uświetnienia” niszczącej go choroby, w której narcystyczna bezczelność alkoholika szybko przestaje być powodem sympatii wobec świadomego ale i pozbawionego kontroli odzierania się z człowieczeństwa. Smarzowski z całym impetem zmusza widza do doświadczenia wszystkich podstawowych emocji: radości, wstrętu, smutku, strachu i złości. Bohaterowie filmu chwilami budzą „śmiech z pijaka” ale dosłowność ich stanu ducha wyrażana nękanym trucizną ciałem zastępuje śmiech, wstrętem. Wszak ludzkie ciało traktowane substancjami psychoaktywnymi nie zważa na sprzeciw społeczeństwa wobec wymiotów czy odchodów. Z równą obojętnością normy społeczne traktują alkoholicy opowiadający swoje historie na odwyku, jedynym miejscem trzeźwienia pisarza – Jerzego (Robert Więckiewicz). Znakomite kreacje aktorskie wypełniają przepełnione psychozą piciorysy smutkiem, szczególnie wzruszyły mnie Mania (Kinga Preis) i Królowa Kentu (Iwona Bielska). Pseudofilozoficzna nonszalancja głównego bohatera szarpie nim, dosłownie, po brukach i rynsztokach Krakowa, budząc strach o jego życie, już nie tylko dlatego że zmierza do zapicia się na śmierć. Choć świat pisarza, z zawracającą prędkością, wiruje w opuchniętej od wódy głowie i na ekranie, pomiędzy odwykiem, sklepem monopolowym i barem Pod Mocnym Aniołem, to trudno go nie polubić. Właśnie na tyle by kolejna wizyta na detoksie budziła złość wobec jego bezradności, której już tylko on nie dostrzega. Choć myślę, że przerażenie na które liczył reżyser, mogło również dotyczyć własnego obrazu odnalezionego przez widzów jego najnowszego filmu. Ale… poza pięcioma podstawowymi emocjami jest jeszcze jedna, na którą warto czekać do napisów końcowych. We mnie to była nadzieja, że jednak Jerzy tym razem wybierze życie.
„Pod Mocnym Aniołem” to kolejny krok Smarzowskiego w obnażaniu naszych słabości i złożoności, równie dosadny jak wcześniejsze ale inaczej, to inaczej powoduje, że chcę obejrzeć jego najnowsze dzieło jeszcze raz. To inaczej to wędrówka wewnątrz bohatera w pełni i bez kompromisu. To świetne kino ponad wszelkimi gatunkowymi podziałami.

Zobaczcie też relację zdjęciową z premiery filmu.

Według ICD-10 rozdział V – Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania.

F 10.2: Zespół uzależnienia od alkoholu
Ostateczne rozpoznanie uzależnienia wymaga stwierdzenia występowania co najmniej trzech z wymienionych poniżej objawów przez jakiś czas w okresie poprzedzającego roku.
a) Silna potrzeba lub przymus picia alkoholu.
b) Trudności w kontrolowaniu rozpoczęcia lub zakończenia picia lub ilości wypijanego alkoholu.
c) Wystąpienie zespołu abstynencyjnego po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki alkoholu, przejawiające się charakterystycznymi objawami alkoholowego zespołu abstynencyjnego lub przyjmowaniem tej samej (lub bardzo podobnej substancji) w celu zmniejszenia nasilenia lub uniknięcia objawów zespołu abstynencyjnego.
d) Objawy tolerancji, takiej jak zwiększanie dawki alkoholu w celu uzyskania efektów, które początkowo były wywołane przez dawki niższe (dobry przykład stanowią osoby uzależnione od alkoholu, które są w stanie wypić ilość alkoholu, jaka u osób nie przyzwyczajonych mogłaby spowodować utratę przytomności lub śmierć).
e) Narastające zaniedbywanie innych przyjemności lub zainteresowań z powodu picia alkoholu; zwiększona ilość czasu poświęcona zdobywaniu alkoholu, jego piciu lub odzyskiwaniu równowagi po wypiciu alkoholu.
f) Kontynuowanie picia pomimo oczywistych dowodów na występowanie szkodliwych następstw, takich jak uszkodzenie wątroby na skutek intensywnego picia lub obniżenie nastroju następujące po okresach picia dużych ilości alkoholu. Należy dołożyć starań w celu ustalenia, czy osoba pijąca jest lub można się spodziewać, że będzie, świadoma natury swojego picia i zakresu jego szkodliwych skutków.

 

Fot. Jacek Drygała/ Kino Świat

 

Fot. Jacek Drygała/Kino Świat

 

Fot. Jacek Drygała/Kino Świat

 

Fot. Jacek Drygała/Kino Świat

 

Fot. Jacek Drygała/Kino Świat

Fot. Jacek Drygała/Kino Świat

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz