SHARON STONE W BUTIKU BIZUU

bizuu_Sharon_Stone_i_Zuzanna_Wachiwak3

 

Jak spełniają się marzenia? Czasem z dnia na dzień i zupełnie niespodziewanie. Projektantki Bizuu nawet nie zdążyły pomyśleć o tym, że Sharon Stone mogłaby się pojawić gdzieś w ich sukience, a co dopiero, żeby odwiedziła osobiście ich butik! A jednak tak się właśnie stało podczas pobytu aktorki w Warszawie, gdzie odebrała Nagrodę Pokoju za solidarne działanie na rzecz ludzi walczących z HIV i AIDS podczas  Światowego Szczytu Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla.

A wszystko zaczęło się w sobotę wieczorem, kiedy Zuza Wachowiak wyjechała na weekend do rodzinnego Poznania i nagle odebrała telefon od osoby koordynującej wizytę Sharon Stone w Polsce, z zapytaniem, czy dziewczyny mogłyby otworzyć butik w niedzielę? Okazało się, że siostra gwiazdy, Kelly chciałaby wybrać jakąś suknię dla Sharon na uroczystą kolację z Lechem Wałęsą. Butik oczywiście otworzono, Kelly wybrała dla siostry długą czarną suknię z boucle, w której Sharon pojawiła się na gali. Następnego dnia, zupełnie niespodziewanie, zmieniając troszkę napięty harmonogram dnia, wracając z Sejmu, razem z całą kawalkadą samochodów, Sharon postanowiła podjechać do butiku osobiście, zobaczyć kolekcję i pogratulować projektantkom: Zuzie i Blance. Blanka była w Poznaniu, a Zuzanny w tym czasie w butiku nie było. Gdy zadzwoniły do niej dziewczyny i powiedziały: „Zuza, słuchaj, Sharon Stone jest w sklepie”, … to wyobrażacie sobie co było dalej?:-) Na szczęście, była niedaleko, ale jak mi wyznała, tego dnia pobiła swój życiowy rekord w bieganiu. Udało się i Zuza usłyszała na własne uszy, że Sharon Stone zakochała się w całej kolekcji od pierwszego wejrzenia. Aktorka spędziła w butiku aż 40 minut, oglądając, przymierzając i kupując. Najbardziej spodobały jej się wełniane czapki z kryształkami Swarovskiego oraz krótka skórzana, karmelowa sukienka, którą zamierza założyć u siebie w Los Angeles.
Gwiazda złożyła również autograf na jednej z sukienek, która już niedługo zostanie wystawiona na aukcję charytatywną. O tym, gdzie i kiedy, na pewno was poinformuję.

P.S. Może niektórych zaskoczy to, że z takimi szczegółami opowiadam o tej historii, ale pomyślałam, że warto się tym z wami podzielić, bo to jest dowód na to, jak marzenia stają się rzeczywistością:-)

 

Fot. mat.pras.Bizuu

 

ss

Fot. mat.pras.Bizuu

 

Fot. mat.pras.Bizuu

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 1

    1. Agnieszka pisze:

      a dzień wcześniej w butiku w Poznaniu ta sama Zuzia doradzała mnie:)) Gratulacje, choć przecież wiadomo, że te projektantki są super zdolne:))

      Lubię(1)Nie lubię(1)

    Dodaj komentarz