WAŁĘSA – POLSKA NADZIEJA NA OSCARA?

PLAKAT

Byłam dziś na pokazie prasowym filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei“. Premiera filmu odbyła się na Festiwalu Filmowym w Wenecji z udziałem Lecha i Danuty Wałęsów. Obraz nagrodzono owacjami na stojąco. U nas, przyjęto film raczej bez emocji. Ponieważ nie jestem krytykiem filmowym, nie odważyłabym się napisać recenzji, więc napiszę tylko tyle, że Robert Więckiewicz w roli Lecha Wałęsy jest genialny, jak nawet stwierdził ktoś na konferencji: „lepszy od oryginału“. Ale bardzo spodobało mi się to, że poza strajkami, aresztowaniami, stocznią, Andrzej Wajda pokazał również „domowe“ życie przywódcy „Solidarności“. Że sporo miejsca w filmie poświęcono niezwyciężonej pani Danucie, która miała na głowie cały dom i wychowywała i karmiła wówczas nie tylko sześcioro dzieci, ale również całą ekipę strajkujących, którzy dniami i nocami przesiadywali w domu Wałęsów. Agnieszka Grochowska z jej delikatną, eteryczną urodą musiała wcielić się w silną, twardą panią Danutę, której nie straszne były ani ciągłe przeszukania domu i ani odbiór nagrody Nobla w imieniu męża.

Dużą zaletą filmu jest też muzyka, a dokładniej mówiąc piosenki z lat 80. Brygady Kryzys, Chłopców z Placu Broni, TILT.

Jedyny żal, a raczej niedosyt, jaki mam to to, że akcja filmu kończy się na 1989 roku, ale jak skomentował to Andrzej Wajda: „Taki mieliśmy plan z Januszem Głowackim, żeby zacząć od klęski a skończyć na zwycięstwie, sceną, gdy polski robotnik Lech Wałęsa przemawia w amerykańskim kongresie“.

Z końcem września mija termin zgłaszania kandydatów do Oscara w kategorii Film Nieanglojęzyczny. Wybór wydaje się oczywisty i myślę, że to jest taka historia, którą Akademia może pokochać. Trzymajmy kciuki!

AKTUALIZACJA:

Dzień po pokazie prasowym, Polski Instytut Sztuki Filmowej ogłosił, że polskim kandydatem do Oscara będzie film „Wałęsa. Człowiek z nadziei”.

– Po obejrzeniu wielu znakomitych filmów i długiej dyskusji, wspólnie uznaliśmy, że film Andrzeja Wajdy ma najwięcej atutów promocyjnych. Jednocześnie chcemy podkreślić, że kilka rozpatrywanych tytułów zachowuje szansę na reprezentowanie polskiej kinematografii w przyszłym roku. Reżyserowi, aktorom i producentowi „Wałęsy” życzymy powodzenia w wyścigu do Oscara – powiedział po obradach Waldemar Krzystek, przewodniczący komisji.

A poniżej zebrałam najciekawsze wypowiedzi aktorów i twórców z konferencji prasowej:

Robert Więckiewicz: „Wiadomo już, jaka była pierwsza reakcja pana prezydenta Wałęsy. Udzielił wywiadu w Radiu Gdańsk, gdzie powiedział: “Nie byłem takim zarozumialcem i bufonem jak pokazał Więckiewicz”. Ale jak wiadomo, pan prezydent często zmienia zdanie. Podczas premiery w Wenecji powiedział coś zupełnie innego i stwierdził, że wszystko jest w porządku. I w sumie ja się cieszę, ze mogę sobie wybrać, która odpowiedz bardziej mi się podoba”.

Agnieszka Grochowska o pani Danucie: „Nie, pani Danuta nie dawała mi żadnych rad. Nie chciała. Mówiła, że ona jest już dziś inną osobą, niż była w latach 70., teraz patrzy na tamte czasy z innej perspektywy. Tworząc jej postać, bazowałam głównie na książce pani Danuty, która ukazała się na kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć do filmu.

Siedziałam obok pani Danuty na premierze filmu w Wenecji i wszystko jej się podobało. Tylko przy dwóch scenach szturchnęła mnie i powiedziała: Ale to nie było tak. Wiadomo, że nie robiliśmy filmu dokumentalnego, tylko fabularny”.

Robert Więckiewicz o słynnym, żółtym sweterku, w którym Lech Wałęsa podpisywał porozumienie sierpniowe: „To był oryginalny sweter Lecha Wałęsy wypożyczony na czas zdjęć z Muzeum Solidarności. Było to dość zabawne, bo tego sweterka pilnowało dwóch ochroniarzy. Nie mogłem więc palić w nim papierosów, tylko ktoś mi podawał. Poza tym, sweter był tak ciasny, że wszystkie sceny w nim grałem na wdechu”.

Andrzej Wajda o tym, dlaczego film o Wałęsie powstał tak późno: „Lata mijały, a ja się nie zabierałem za ten film. Był taki moment, że myślałem, żeby zrobić film o pani Danucie i przez jej osobę pokazać tę historię, ale w końcu pomyślałem, że trzeba się zmierzyć z Wałęsą, bo już nie mam dużo czasu. A wydawało mi się, że to należy do moich obowiązków, m.in.dlatego, że nie spodobało mi się, że Lechu nagle stał się pośmiewiskiem i przedmiotem pogardy, a on był kimś znacznie więcej niż prezydentem“.

Więckiewicz: „W latach 80.byłem na koloniach w Gdańsku i pamiętam nieprawdopodobny entuzjazm ludzi, pamiętam mojego ojca, który godzinami słuchał Radia Wolna Europa, pamiętam, że w moim miasteczku wszyscy mężczyźni zapuszczali wąsy, by wyglądać jak Wałęsa, który był wtedy herosem, był supermanem, był kimś absolutnie genialnym. Jestem dumny, z tego co pokazaliśmy na ekranie, identyfikuję się z tym. Miałem taką refleksję, jak obejrzałem ten film po raz pierwszy: Co myśmy z tym zrobili?”.

Wajda: „Zdałem sobie sprawę, że jeżeli film będzie miał tytuł „Wałęsa“, to będzie to zbyt polityczne. Dlatego później dodaliśmy „ Człowiek z nadziei“. A jeżeli to się połączy z moimi poprzednimi filmami: „Człowiek z żelaza“, „Czowiek z marmuru“, to się zamknie jakiś tryptyk. Potem była druga trudność: Kto mi to zagra? Kiedy Agnieszka Grochowska i Robert Więckiewicz pojawili się na planie i zaczęli grać, ja patrzę, jak oni grają jak anioł! I tak z głupia frant się ich pytam: Dobrze, dobrze, a jak to jest, że wy tak dobrze gracie, a nie debiutowaliście u mnie? Ale ucieszyłem, że są tacy dobrzy nauczyciele, którzy tak ich uczą i to mnie bardzo podniosło na duchu, na starość”.

Od 4.10. – film w kinach, wcześniej 20.09.-premiera w Gdańsku, a 21.09. w Warszawie w Teatrze Wielkim.

IMG_2396-2_fot_Marcin_Makowski

WAŁĘSA

WAŁĘSA

IMG_4782_fot_Marcin_Makowski

WAŁĘSA

Fotosy z filmu: Marcin Makowski

Lubię(1)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz