WIELKA PREMIERA FILMU „MIASTO 44″

1208893

Jedno jest pewne – takiej premiery, takiej produkcji i takiego budżetu (podobno blisko 24 milionów złotych) nie miał żaden polski film. Premiera „Miasta 44“ w reżyserii Jana Komasy odbyła się 30.sierpnia na Stadionie Narodowym i pozostanie (chyba dla każdego) niezapomnianym przeżyciem. Gigantyczny ekran, gigantyczna widownia – 15 tysięcy ludzi i gigantyczne oczekiwania. Wśród gości najważniejsi byli oni – powstańcy i to był zdecydowanie najbardziej wzruszający moment premiery, kiedy cała widownia powitała ich owacjami na stojąco. Jeśli natomiast chodzi o moje zdanie, to … jak wiecie uwielbiam chwalić dobre polskie kino, i tak było w przypadku „Kamieni na szaniec“ i „Jacka Stronga“. Niestety, ale po obejrzeniu „Miasta 44“ mam bardzo mieszane uczucia.

Ale zacznijmy od początku i od wszystkiego, co dobre. Premierę poprowadził dawno niewidziany Marek Kondrat! Przedstawiono również imponujące liczby dotyczące produkcji. Aż 8 lat trwały prace nad scenariuszem, filmem, zdjęciami, montażem. Przy produkcji pracowało aż 3,5 tysiąca osób. Stworzenie tych niesamowitych i myślę, że najlepszych w polskim kinie, efektów specjalnych zajęło aż 30 tysięcy godzin. (Pamiętam, jak Jacek Braciak opowiadał kiedyś u Kuby Wojewódzkiego o różnicach w polskim i amerykańskim filmie wojennym. W skrócie wygląda to tak, że u nas siedzi dwóch żołnierzy w okopach i jedzie jeden czołg z tektury. Otóż, panie Jacku, w tym filmie zobaczy pan  przerażająco autentyczne sceny wojenne). W „Mieście“ udało się pokazać prawdziwą wojnę, czołgi, totalnie zrujnowane, palące się miasto, krew, rany, ostrzał, czołg-pułapkę i latające kawałki ludzkich ciał. Jest kilka scen naprawdę przerażających. Podobali mi się również bardzo młodzi aktorzy, którzy naprawdę sprostali cholernie trudnym zadaniom, jakie przed nimi stanęły. Zofia Wichłacz, Józef Pawłowski, Anna Próchniak (która zwróciła moją uwagę już  wcześniej, w roli Cyganki w „Bez wstydu“), Maurycy Popiel – dla nich musiało to być niesamowite doświadczenie zagrać w takim filmie. To, co jeszcze robi wrażenie, to fantastyczne zdjęcia Mariana Prokopa, muzyka Antoniego Łazarkiewicza i kostium Doroty Roqueplo. Bardzo dobrze oddano również sytuację powstańców, ich beznadzieję, samotność i brak wszystkiego, co potrzebne do walki, poza chęciami. Reżyser nie bawi się w ocenianie, czy to było potrzebne czy nie.

Jest jednak kilka scen w filmie, tak kiczowatych, że aż boli i to one, moim skromnym zdaniem, obniżają wartość i wiarygodność całości obrazu. Oto jedna z nich. Wyobraźcie sobie scenę ostrzału budynku, w którym bronią się powstańcy, a pośrodku tej zawieruchy, całującą się w zwolnionym tempie parę młodych ludzi, gdy wokół nich świstają kule i odłamki muru. Może jestem za stara, ale kompletnie nie rozumiem tego zabiegu? Podobno to ma być film o młodych i dla młodych. Może stąd te komiksowo-matrixowe wtręty? Kiedy reżyser Jan Komasa zabierał się do przygotowań filmu, miał dokładnie tyle lat, ile jego bohaterowie. O tym, jak skrajne emocje wywołuje jego film, świadczą również recenzje. Nie tylko krytyków filmowych, ale również moich znajomych na Facebooku, od zachwytów, że to genialne kino, trzymające w napięciu, prawdziwe i że trzeba zobaczyć, po kompletną miazgę. Absolutnie nikomu nie chciałabym niczego narzucać, (tym bardziej, że nie jestem krytykiem) i ja również nigdy nie kieruje się opiniami innych. Zawsze wolę przekonać się osobiście, czasem nawet boleśnie. I wam również polecam obejrzenie „Miasta 44“, bo mimo wszystko, dla zdjęć, efektów, aktorów – warto. Film w kinach od 19.września. A dla zaintersowanych załączam dwie skrajnie odmienne recenzje profesjonalnych krytyków filmowych:

Barbary Hollender w „Rzeczpospolitej“: „Wielki film o powstaniu“.

Tadeusza Sobolewskiego w „Wyborczej“: Doskonała imitacja wielkiego kina“.

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

FOT. MWMEDIA

 

ZDJĘCIA Z PLANU

10247399_513354575459804_8636295498392583150_n10154026_505882759540319_7213812082371310546_n 10172734_512465528882042_4194573064647094422_n 10342502_512465558882039_2495592009524870333_n1888474_486612031467392_1778758666_n

10155396_513354698793125_8511634536658185127_n 10390044_517369138391681_2054948697257342882_n 10403705_517369018391693_8484845708784586195_n 10371513_513354582126470_5208093666967792629_n

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czerwony Dywan i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz