POWRÓT KRÓLA DORSZA

foto 9

Dorsz&boczek / dzika kapusta / szczypior ogrodowy / marynowana cebula

Dorsz przechodzi od jakiegoś czasu prawdziwy renesans :-)
Kiedyś ryba dla plebsu, dziś synonim elegancji i luksusu, który powoli spycha „króla” łososia z podium. Łosoś na naszych stołach to 90% ryba hodowlana, dorsz jeszcze w dużej mierze to ryba żyjąca dziko.
Niewiele pozostało nam z prawdziwego „EKO”, w tym wypadku możemy się pocieszać, że choć ryba nie jest zapakowana w kolorowe opakowanie z eko propagandy, to nadal istnieje duża szansa, że jest bardziej eko niż cały asortyment warzyw i owoców oklejony certyfikatami.
Ryba żyjąca na dużej głębokości i na otwartych akwenach to dobra ryba. Taki jest właśnie dorsz.

Składniki :

200g fileta z dorsza
3 liście jarmużu (dzika kapusta- bez problemu kupisz ją w warzywniaku) lub włoskiej kapusty (zaprzyjaźniona pani z warzywniaka da nam je za darmo lub za „kilka groszy”)
2 plastry boczku
1 soczysty czerwony pomidor
1 pęczek dymki
2 małe czerwone cebule
1 gałązka świeżego tymianku
2 łyżki oleju lub oliwy (smażenie)

Marynata do cebuli:

1 szklanka wrzątku
1 łyżka cukru
1 łyżka octu

(polecam w doniczce, używam na co dzień do wszystkiego co popadnie)
Sól morska, pieprz świeżo mielony **

Przygotowanie:

Warzywa myjemy, cebulę obieramy, kroimy w części i wkładamy do gorącego roztworu z wody cukru i octu. Filet z dorsza doprawiamy świeżo mielonym pieprzem, tymiankiem i odrobiną soli, zawijamy w boczek. Warzywa smażymy przez 30 sekund na bardzo rozgrzanej patelni, doprawiamy świeżym tymiankiem, solą i pieprzem. Całość przekładamy na talerz. Na tą samą gorącą patelnię kładziemy rybę i smażymy przez ok 5 minut obracając aby boczek się nie spalił.
Gotowego dorsza układamy na przesmażonych wcześniej warzywach, nie muszą być zbyt gorące, będą miały bardziej wyrazisty smak.

Aha ja dodałem kilka kaparów do podkreślenia smaku. Nie każdy je lubi, ja je uwielbiam, do ryby pasują tak samo jak truskawki do szampana ;-)

* zawsze wybierajcie część od głowy do połowy ryby to tzw. Polędwica z dorsza, reszta to „wypracowana” część ogona, która nadaje się świetnie na zupę

** nie używam „kupnego” mielonego pieprzu. Mielony pieprz, zwany przez kucharzy „popiołem”, tak naprawdę jest mieszanką pieprzu i 30% …. Nie zastanawialiście się dlaczego cały pieprz jest prawie dwa razy droższy niż mielony. Jeden wystarczy zapakować, a drugi… maszyny, mielenie, pakowanie…

fot 1foto 2foto 3foto 4foto 5foto 7foto 9foto 8

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Mięso i ryby i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz