ZOSTAWIĆ SERCE NA TALERZU

10589841_786391888048085_1973578318_n

Paweł Bojakowski – urodzony w Toruniu w 1993 roku.

Edukacja: Technikum Gastronomiczno-Hotelarskie w Toruniu

Zaraz po szkole zaczął gotować w:

– Hotel Bulwar **** w Toruniu

-Restauracja : Sandnes Brygge w Norwegii

-Obecnie:  Quality Airport Hotel Stavanger w Norwegii

Młody, szczęśliwy, pełen pasji i pomysłów kucharz, który pragnie sięgnąć po niemożliwe!

Kulisy Kuchni: Czym jest dla ciebie kuchnia?

Paweł Bojakowski: Kuchnia to żywioł, który kieruje moim życiem. Gotowanie jest przede wszystkim moją pasją. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszej pracy niż ta. Kucharzenie/pichcenie dla innych to sama przyjemność. Kocham to, co robię i spełniam swoje marzenia. Jak powiedział Konfucjusz :„Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu”. Tak jest w moim przypadku. Staram się zostawiać na talerzu całe moje serce (oczywiście w przenośni) Będę gotował [tak długo jak to tylko będzie możliwe/czyli całe życie]

Pierwsze danie, które zrobiłeś samodzielnie ?

Moja przygoda z gotowaniem zaczęła się tak dawno, że nie pamiętam pierwszej przyrządzonej przeze mnie potrawy… Prawdopodobnie była to jajecznica albo smażone kiełbaski z cebulą. Od czegoś trzeba było zacząć.

Jak wygląda twoja praca ?

Hmm.. jako, że jestem „liderem” A La Carte jestem odpowiedzialny za jedzenie, które wychodzi z kuchni do gości. Kończę danie na talerzu wykonuję tzw „Plating”. Oczywiście nie oznacza to, że sam nie gotuję, (śmiech). Cztery raz do roku piszę nowe menu, tak aby przełamać rutynę i zaskoczyć świeżością smaku/ innowacyjnością, podniebienia gości, prawdziwych smakoszy. Staram się, aby o każdej porze roku w karcie widniały sezonowe potrawy.

Kto dla ciebie jest wzorem do naśladowania?

Gordon Ramsay, ale sam nikogo nie naśladuję. Jest kilku szefów, którzy mnie inspirują m.in. Thomas Keller, Sebastian Krauzowicz czy śp. Charie Trotter.

Czy masz takie „swoje miejsce” na ziemi, gdzie chciałbyś pracować ?

Nie myślałem o tym jeszcze.

Gotowanie w domu – przykra konieczność czy chwila dla siebie ?

Oczywiście chwila dla siebie jak i dla innych. Lubię przyrządzać nowe dania zaskakując nimi moją narzeczoną, rodzinę czy przyjaciół. Zawsze będę powtarzał, że kuchnia to całe moje życie. Czerpię przyjemność zarówno z gotowania dla siebie i moich najbliższych w domu, jak i dla kogoś, kto chciałby spróbować moich dań. Przyjemnie jest patrzeć, gdy innym smakuje.

Co przygotował byś dla mnie w 10 minut ?

Z pewnością coś dobrego.10 minut to bardzo mało czasu, ale na pewno wymyśliłbym coś, co zasmakowałoby Tobie, może jakaś Frittata.

Jaki był by twój ostatni posiłek w życiu ?

Zrazy mojej Mamy (śmiech).

Jakim smakom jesteś najbardziej wierny ?

Smakom mocnym, wyrazistym, ziołowym, konkretnym.

Co sądzisz o obecnych trendach w gastronomii? W jakim kierunku zmierzamy?

Myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Coraz więcej słyszy się dobrych słów na temat zdolności kulinarnych polskich kucharzy robiących karierę w kraju i za granicą.

Najważniejsza chwila w życiu zawodowym ?

Dopiero nastąpi. Wszystko przede mną. Myślę, że póki co najcenniejszą chwilą w moim życiu zawodowym jest fakt, że w tak młodym wieku udało mi się awansować na moje stanowisko i zajmować tak wysoką pozycję.
Czy chciałbyś, żeby twoje dziecko w przyszłości poszło w twoje ślady?

Oczywiście że tak! Cieszyłbym się bardzo, gdybym mógł przekazać swoją wiedzę i pasję swojemu dziecku. Jednakże, aby dobrze/ zawodowo gotować trzeba to kochać całym sercem. Życie samo pokaże jaką drogę wybierze moje przyszłe potomstwo.

Życie prywatne, istnieje ? Jak wygląda ?

Oczywiście, że istnieje! Jak wygląda? Jestem osobą ceniącą spokój i harmonię. Relaksuję się w zaciszu domowym, spotykając się ze znajomymi. Lubię wypady z najbliższymi do restauracji czy na wycieczki w nieznane i piękne miejsca.

 PRZEPIS PAWŁA BOJAKOWSKIEGO NA STEK Z POLĘDWICY WOŁOWEJ:

Stek – 180g, szpinak, czosnek, pieczarki, buraki, śmietana, cukier, sol, pieprz

Sos barneński: żółtka jaj, sok z cytryny, estragon, masło, sól

Przygotowanie:

Grilujemy stek na medium – doprawiony solą i pieprzem

Buraki gotujemy do miękkości, odcedzamy i blendujemy z odrobiną śmietany 30% aż do uzyskania konsystencji musu. Doprawiamy cukrem, solą i pieprzem.

Szpinak smażymy na maśle z siekanym czosnkiem, w tym samym czasie smażymy pieczarki na innej patelni. Sos barneński, 3-4 żółtka jaj z odrobiną soku z cytryny ubijamy nad parą wodną. Do ubitych żółtek dodajemy rozpuszczone lub klarowane masło bardzo powoli, mieszając dalej. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji dodajemy sól, i siekany estragon.

10410227_765977323422875_1395998678597514354_n 2

 

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Szef na widelcu i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz