CAŁE ŚNIEGIEM ZAKOPANE

10301434_10204321726356042_6096578246814601745_n

Buzi na tarasie

„Zakopane całe śniegiem zasypane..” O tak! Zima na dobre zagościła już w tatrzańskim świecie. Podczas, gdy mróz szczypie w policzki, a świąteczna gorączka powoli opanowuje miasto, aż chce się zostać pod kocem chwilę dłużej i ogrzać zmarznięte ręce kubkiem ciepłej herbaty. Wiem, wiem, jestem w stolicy Tatr. Grzechem byłoby spędzić weekend owinięta kołdrą w domowych pieleszach, gdy prawdziwy relaks czeka tuż za rogiem – cztery piętra nad ziemią…

TEKST I ZDJĘCIA: KAROLINA CHIBOWSKA, ZAKOPANE

Stary, pachnący PRL-em budynek nie zwraca na siebie szczególnej uwagi. Pokuszę się o stwierdzenie, że wręcz odstrasza koneserów góralskiego stylu. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że na samej górze komunistycznego domu towarowego Granit, mieści się azyl, gdzie regenerują się siły, odpoczywa umysł i rośnie apetyt.

www.zakopane-naszemiasto.pl

Dokładnie cztery lata temu zaprosił mnie tu (wtedy jeszcze) znajomy na naszą rand… koleżeńską kawę :-) Co pomyślałam, gdy wchodząc do ciasnej windy mijałam sklep z chińskimi artykułami? Że spotkanie jakością przypominać będzie właśnie produkty made in China. Dziś, gdy jako para przekraczamy próg tego miejsca, wspominam to porównanie z uśmiechem na ustach i wielkim sentymentem.

Cafe Tygodnik Podhalański, bo o nim mowa, to najbardziej klimatyczne miejsce, jakie udało mi się odkryć w Zakopanem. Na próżno szukać tu przerysowanego folkloru, farbowanych serków, które trudno nazwać oscypkami, czy rozrzedzonego sokiem miodu. Po przekroczeniu progu kawiarni, oprócz przemiłej obsługi, wita nas przytulne wnętrze. Podziwiać tu można najciekawsze reporterskie zdjęcia oraz archiwalne artykuły lokalnego dziennika, zdobiące ściany lokalu. Ciepłe kolory, stylowe stoliczki, w tle słychać Niemena… Jestem pewna, że już pomyśleliście – „bajka”, a to dopiero początek!

10301434_10204321726356042_6096578246814601745_n

Oszklony pokoik czy stolik na tarasie? Zanim złożymy zamówienie, oprócz porannej prasy i swoich specjałów, Tygodnik zaserwuje nam obraz, od którego nie chce się odrywać wzroku. Przepiękna, zapierająca dech w piersiach panorama miasta i Tatr zaprezentuje nam się w całej okazałości, gdy tylko zdecydujemy się rozgościć na świeżym powietrzu. Szczyty górskie z Giewontem na czele  wydają się być na wyciągnięcie ręki. Powietrze pachnie tu świeżo parzoną kawą i pieczonym jabłkiem. Tak, tak, specjalnością Tygodnika Podhalańskiego jest domowa szarlotka z bitą śmietaną i lodami. Jak babcię kocham, ta spod „samiuckich Tater”  wygrywa kulinarny pojedynek. Do dyspozycji gości są także leżaki oraz koce na chłodniejsze wieczory. Nie ma nic piękniejszego, niż rozkoszowanie się górskim klimatem przy kieliszku wina lub wyjątkowym smaku herbaty z imbirem, przegryzionej nieziemskim tiramisu.

IMG_20141203_221726

Po uchyleniu drzwi, gwar rozmów zza baru dociera na zewnątrz. – Buzi na tarasie! – słyszę.  Nieśmiało odwracam wzrok, myśląc, że ktoś poczuł już romantyczny nastrój. Nic bardziej mylnego, tę wdzięczną nazwę nosi jeden z licznych specjałów kawiarni. Jaki? Przekonajcie się sami, odwiedzając zakopiańskie niebo na czwartym piętrze.

IMG_20141203_192911 IMG_20141203_121817 IMG_20141203_195326 IMG_20141203_123455 IMG_20141203_195403 IMG_20130502_014656 IMG_20141203_192711Bez tytułu (3)

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz