FILMOWY HOTEL GDYNIA

3417_ho_01_p_1024x768

Kultowy Hotel Festiwalowy – Mercure Gdynia Centrum. Położony w idealnym miejscu: tuż przy plaży, z widokiem na morze, w dodatku w centrum świata filmowego, tuż przy Gdyńskim Centrum Filmowym i na przeciwko Teatru Muzycznego, jednego z trzech najsłynniejszych w Polsce. Prawdopodobnie nie ma w Polsce aktora czy reżysera, który nie mieszkałby w tym hotelu. Wszystkie gwiazdy gdyńskiego Festiwalu Filmowego zatrzymują się od początku istnienia imprezy, w hotelu Gdynia. Gdyby te ściany mogły mówić, ile niezwykłych historii by nam opowiedziały! A byłoby co opowiadać, bo hotel ma aż 11 pięter i 294 pokoje. O legendzie Hotelu Gdynia, o gwiazdach, winie, kinie i generalnych zmianach rozmawiałam z dyrektor generalną Mercure Gdynia Centrum Daiva Mačiulė.

mercure_wizualizacja

– Co sprawiło, że przez te wszystkie lata hotel Gdynia stał się hotelem kultowym? 

 Daiva Mačiulė: – Hotel Gdynia był znany z luksusu już w latach 80. Przyjeżdżali do nas goście nie tylko z całej Polski, ale i z całego świata. Dodatkowo stał się bardzo popularnym miejscem spotkań dla mieszkańców Trójmiasta. To właśnie u nas organizowano większość imprez, przyjęć, pokazów i bali. Nasza sala bankietowa potrafiła pomieścić nawet 1000 gości. Również nasza restauracja cieszyła się zawsze ogromną popularnością, do tego stopnia, że w weekendy i w wakacje, żeby dostać stolik, trzeba było stać w długiej kolejce. To już wtedy, w latach 80. Hotel Gdynia stał się synonimem luksusu w Trójmieście, który było czuć już od samego wejścia: unoszący się w powietrzu zapach świeżych bukietów kwiatów, zapach perfum i pomarańczy z Pewexu i Baltony, a także lśniące złotem ekskluzywne salony jubilerskie, a wszystko w czasach, kiedy półki w normalnych sklepach świeciły pustkami. Dodatkowo hotel miał również ogromny basen, który był ewenementem w tamtych czasach.

IMG_2429

FOT. Kronika Hotelu Gdynia

FullSizeRender-1

Wielkim powodzeniem (zresztą do dzisiaj w czasie Festiwalu Filmowego) cieszy się nasz nocny klub “Nautica”, potocznie nazywany “Piekiełko”. To jedyne miejsce w hotelu, które nie zmieniło wystroju od momentu powstania i do dziś stoją tam czerwone meble z lat 80. Do tego szalone, kolorowe światło tworzą naprawdę atmosferę z dawnych lat. To jedno z ulubionych miejsc spotkań wszystkich aktorów, reżyserów, ludzi kina podczas wrześniowego Festiwalu Filmowego, którzy uwielbiają się tam bawić do rana.

14291785_1004588459638899_515957970012360904_n

No właśnie! Mam wrażenie, że można by nazwać hotel Gdynia, hotelem Filmowym.

D.M.: To prawda. Od 20 lat jesteśmy partnerem Festiwalu i mamy bardzo bliskie związki ze światem filmowym, ponieważ hotel znajduje się w centrum świata filmowego, tuż przy Gdyńskim Centrum Filmowym i na przeciwko Teatru Muzycznego, jednego z trzech najsłynniejszych w Polsce, z którymi współpracujemy od dawna. Co roku również organizujemy w hotelu przyjęcie z okazji otwarcia i galę zakończenia gdyńskiego Festiwalu Filmowego. Sam hotel stał się już legendą, która obrosła mnóstwem niezwykłych historii, które goście sobie powtarzają, do tego profesjonalna obsługa, no i nie zapominajmy o zapierającym dech w piersiach widoku na morze.

3417_ho_00_p_1024x768IMG_24053417_de_00_p_1024x768

Jakie znane osobistości gościliście w hotelu?

D.M.: – Tak naprawdę, gościliśmy mnóstwo znakomitych osobistości. Oczywiście, największe ich nagromadzenie na metr kwadratowy jest we wrześniu podczas Festiwalu. Jesteśmy zawsze zaszczyceni i dumni, że najsłynniejsi polscy aktorzy i reżyserzy zatrzymują się właśnie u nas. To są wyjątkowe chwile, kiedy widzimy jak przez nasze foyer przechadza się cała plejada polskich gwiazd: Jerzy Stuhr, Tomasz Kot, Agnieszka Grochowska, Monika i Zbigniew Zamachowscy, Katarzyna Figura, Janusz Majewski czy Jerzy Skolimowski.

Niedawno hotel przeszedł gruntowny remont.

D.M.: – Zakończyliśmy szczęśliwie generalny remont w 2015 roku. Ale to były zmiany nie tylko architektoniczne, ale również zmiana naszej marki. Teraz jesteśmy hotelem Mercure, dzięki temu, już od wejścia czeka na gości nasz fantastyczny koncept WineStone, zamiast typowej restauracji. To idealne miejsce do degustowania win, zarówno dla amatorów jak i profesjonalistów. WineStone to taka niekończąca się podróż do krainy wina w towarzystwie naszych specjalnych “przewodników” – kelnerów, którzy na bieżąco odbywają szkolenia i wiedzą wszystko na temat win, które serwują. Oprócz wina, podajemy tam także pyszne przekąski i świeże bagietki. W tym roku również otworzyliśmy taras WineStone, na którym można się delektować winem i morską bryzą :-)

winestone 12winestone 15winestone 11winestone 14

 Wiem, że to nie jedyne zmiany?

D.M.: – Tak, Jestem również bardzo dumna, że powiększyliśmy przestrzeń konferencyjną do 1.400 metrów kwadratowych, a jedna z naszych sal konferencyjnych “Star” jest dedykowana wszystkim wielbicielom kina. Pracujemy również nad specjalną ofertą dla dzieci. Jeśli natomiast chodzi o śniadania, mamy w restauracji live cooking (gotowanie na żywo) oraz kącik zdrowej żywności. Kończymy również prace nad projektem “My Room”, czyli wyjątkowych, tematycznych pokojów zaprojektowanych i przygotowywanych przez naszych pracowników. Oni w końcu najlepiej znają oczekiwania gości. Także, nowych pomysłów na pewno nam nie brakuje!

3417_ro_00_p_1024x768 3417_ro_01_p_1024x768 3417_ro_02_p_1024x768 3417_sl_00_p_1024x768 3417_sl_01_p_1024x768

PRZECZYTAJ TAKŻE INNE HISTORIE KULTOWYCH HOTELI:

Kultowy hotel Victoria kiedyś i dziś

Legendarny hotel Grand w Sopocie

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz