JOMFRULAND – DZIEWICZA WYSPA NORWEGII

1422476_10201942809269915_199084174_n

Jomfruland zwana również przez Norwegów dziewiczą wyspą.

Od tego wszystko się zaczęło, a raczej dopiero miało się zacząć. Aby się tam dostać  trzeba skorzystać z przeprawy promem, który przez godzinę podróży daje nam możliwość obejrzenia jednych najciekawszych dzieł, jakie stworzyła natura. Stojąc na pokładzie statku, mamy wrażenie jakbyśmy oglądali Discovery Channel na żywo.

FOT. Magdalena Lipińska

FOT. Magdalena Lipińska

FOT. Magdalena Lipińska

Jomfruland z jednej strony otoczony jest archipelagiem malowniczych wysp i wysepek – zamieszkałych lub kompletnie dzikich. Z drugiej zaś strony otwiera się przestrzeń na „otwarte” morze Północne(pamiętajmy, że cały czas jesteśmy ok. 7 mil od najbliższego stałego lądu). Zapewniam was, że te dwa widoki są tak skrajnie różne od siebie i ma się wrażenie jakby podróżowało się po wyspie za pomocą jakiegoś magicznego teleportu (przejście z części płn na część płd to zaledwie 15 min). W czasie sezonu wakacyjnego (zaczyna się od połowy czerwca i trwa do połowy sierpnia) wyspa ta staje się mini „Florydą” Norwegii (kształtem przypomina Florydę, albo Bahama niedaleko Miami). Pogoda jest tu niesamowicie korzystna. Mamy duże szanse na to, że przez cały pobyt będzie cały czas świeciło słońce, a dzieje się to za sprawą prądów morskich, specyficznego mikroklimatu oraz położenia geograficznego. W wakacje zabawa trwa tutaj prawie do białego rana… hmm zapomniałam tutaj prawie cały czas jest jasno, nawet w środku nocy:-)

Wyspa tętni życiem: ludzie wędkują, żeglują, opalają się na jachtach (rodem jak ze wspomnianej wcześniej Florydy), przyjeżdżają pielgrzymki turystów zwiedzających latarnie morskie i park krajobrazowy, jeżdżą na rowerach , chodzą na wernisaże sztuki, koncerty znanych norweskich gwiazd a wszystko to na 7,5 kilometra długości i 1km szerokości! Po sezonie zostaje tam około 70 stałych mieszkańców, którzy toczą powoli swoje wyspiarskie życie aż do następnego lata.

Jak można się tam znaleźć? Nie jest to takie skomplikowane, wręcz przeciwnie, Norwegowie są  bardzo „uporządkowani” podobnie jak rozkład promów. W okresie letnim kursuje prom, który co trzy godziny przywozi setki ciekawskich turystów, ich samochody rowery, przyczepy kempingowe (na wyspie jest duży zorganizowany kemping z pełnymi wygodami włącznie z internetem). Ostatni wieczorny kurs zabiera chętnych dalszych wrażeń do miasta Krager około godziny 20. Wieczorem można też skorzystać z taxi båt na telefon (taksówka-motorówka) i wrócić na wyspę. Wrażeń i energii z tego miejsca wystarczy każdemu na cały rok.

TEKST I ZDJĘCIA: MAGDALENA LIPIŃSKA, NORWEGIA

FOT. Magdalena Lipińska

1512355_10201942818710151_208852493_n

1527079_10201942808349892_445310093_n

1551511_10201942818950157_1666150623_n

1546136_10201942815550072_5150343_n

Widok z promu 2

Widok z promu-1

1554439_10201942829630424_513485304_n

1536718_10201942815790078_105026083_n

 

Latarnie morskie

1463296_10201942816030084_1843590934_n

FOT. Magdalena Lipińska

 

Przy okazji przypomniałam sobie o równie pięknej wyspie Suomenlinna w Finlandii, na której miałam okazję być:-)

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz