KRÓLEWSKA UCZTA NA ZAMKU W MALBORKU

IMG_0261 2

IMG_0242

IMG_0247

IMG_0249

W ostatni weekend przed świętami, spotkał mnie prawdziwy zaszczyt! Zostałam zaproszona na świąteczną kolację na Zamku w Malborku u mistrza Bogdana Gałązki, który od kilku lat prowadzi tam restaurację Gothic. Bogdana możecie kojarzyć z porannego gotowania w „Dzień Dobry TVN“. Szkołę kucharską skończył w USA i jest pasjonatem historii i malborskiego zamku, ja go poznałam kiedy miał na sobie białą krzyżacką pelerynę! W swojej karcie ma nawet kilka przepisów inspirowanych średniowiecznymi recepturami, np. mus chałowy na orzechowym spodzie z sosem z czarnej porzeczki, pierś kurczaka panierowana w prażonym czarnym sezamie. Przy restauracji ma swój własny zielnik i wędzarnię. W zielniku wkrótce pojawi się szafran. Jest prawdziwym gospodarzem tego przybytku. Chodzi, sprawdza, pyta czy smakuje, biega między kuchnią, a gośćmi, kieruje kelnerami jak zawodowy dyrygent. Ale skoro w Gothic nawet zupa jest nalewana równocześnie przez pięciu kelnerów pięciu gościom, to wszystko musi chodzić jak w zegarku!

IMG_0207

Fot. EW

bogd

Fot. Kama Trojak

Dawno nie byłam na takiej uczcie. Niestety, jeszcze nie wymyślono jak można przekazać smak za pomocą sieci, ale wierzcie mi na słowo, że wszystko było tak pyszne, delikatne i tak pięknie podane, że smakowanie było rozkoszą dla podniebienia i to jest mało powiedziane!

Na szczęście zdążyłam zrobić zdjęcie każdego dania, a było ich aż siedem, w czym dwie przystawki do wyboru. Do stworzenia tego niezwykłego świątecznego menu, Bogdan Gałązka zaprosił szefa kuchni Łukasza Toczka z gdańskiej restauracji Metamorfoza. Co ważne, cały dochód z kolacji był przeznaczony na rzecz Fundacji Szkoły Otwartych Serc, której ambasadorka Agnieszka Cegielska pochodząca z Malborka, po raz drugi jest nominowana do nagrody Gwiazdy Dobroczynności  właśnie za jej działalność charytatywną.

A ja przyznaję, że ostatnio na Zamku w Malborku byłam jakieś 20 lat temu razem z moimi rodzicami, więc sam pobyt tam teraz, w zimowej scenerii był dodatkowym przeżyciem. Wyobraźcie sobie: jest późny wieczór, pada śnieg, ogromny, prawie pusty zamek, słychać tylko stukot waszych kroków na dziedzińcu. Schodzicie kilka stopni w dół, jak do piwnicy i nagle znajdujecie się w ciepłym, pachnącym cynamonem, oświetlonym wnętrzu, z choinką, domkami z pierników, orzechami w drewnianych misach, a wielki mistrz zaprasza was do stołu ….

I tak zaczyna się ta bajka na Zamku w Malborku.

IMG_0189

IMG_0186

Fot. EW

IMG_0187

Fot. EW

IMG_0182

Fot. EW

IMG_0181

Fot. EW

IMG_0197

Fot. EW

IMG_0199

Fot. EW

IMG_0210

Fot. EW

IMG_0215

Fot. EW

IMG_0218

Fot. EW

IMG_0233

Fot. EW

IMG_0254

Fot. EW

IMG_0259

Fot. EW

IMG_0239

Fot. EW

IMG_0243

Fot. EW

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 1

    1. Aldona pisze:

      Było pysznie, elegancko, z klasą. Jak zawsze u Bodzia Gałązki w Malborku.

      Lubię(2)Nie lubię(1)

    Dodaj komentarz