OMAN – BAŚNIOWA KRAINA TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY

oma

 

Kraje arabskie zawsze mnie fascynowały. Zapewne jest to efekt tak bardzo odmiennej kultury i religii, trochę niedostępnej dla nas Europejczyków, a przez to tym bardziej intrygującej.  Tym razem na mapie moich podróży znalazł się Oman, o którym  wspominała już Ewa Wojciechowska przy okazji opowieści o historii najdroższych perfum świata – Amouage…  Czytając ten tekst przed wyjazdem miałam już namiastkę „poukładanych myśli” mojej orientalnej wyprawy, które w konfrontacji z rzeczywistością tylko po części odnalazły swoje miejsce…

Nie bez powodu kraj ten można kojarzyć z baśniami z tysiąca i jednej nocy. Już na lotnisku w Muskacie przywitał mnie arabski gwar, dookoła zdecydowana przewaga mężczyzn w białych szatach i kolorowych turbanach na głowach, gdzieniegdzie przemykające kobiety ubrane w obowiązkowe hidżabach, a w powietrzu unoszący się charakterystyczny zapach arabskich kadzideł.

Panujący obecnie, postępowy Sułtan Kabus ibn-Said, doprowadził w swojej polityce rządów do zdecydowanego zbliżenia z kulturą zachodu. Muskat to już nowoczesne miasto z monumentalnymi budynkami, choć z pełnym zachowaniem tradycyjnej formy arabskiej architektury. Wszechobecna biel budynków pięknie zaznacza się na horyzoncie skalistych gór. W tle wieże meczetów i charakterystyczny dźwięk odprawianych modłów o wschodzie i zachodzie słońca…

W tym wszystkim magiczne souqi – targowiska, na których można kupić wszystko, co oferuje arabski świat. Słynne sceny z filmu „Seks w wielkim mieście”, w których bohaterki odkrywają magiczne, kolorowe alejki z małymi sklepikami, właściwie oddają klimat tych miejsc.

W Muskacie znajduje się najstarsze targowisko Świata Arabskiego – Mutrah Souq. To obowiązkowy przystanek na mapie Omanu. Nie ukrywam, że było to dla mnie jedno z najciekawszych doświadczeń tej podróży. Mój kobiecy instynkt sprawił, iż na kilka godzin zatraciłam się w tym magicznym świecie zapachów i obrazów, jakie można odkryć tylko i wyłącznie w takich miejscach… Nieznane nam przyprawy, dymiące kamienne sole i kadzidła, kolorowe paszminy i misterna biżuteria. Niejedna, z wymienionych rzeczy znalazła się w moim posiadaniu! I obowiązkowa oczywiście czarna henna Kajal, używana przez najlepszych specjalistów makijażu, bo ponoć tylko ta najlepiej podkreśla głębię oka…

Nie ukrywam, że Oman mnie zauroczył. Zaczarowany świat, który nie bez powodu może kojarzyć się nam z baśniami z tysiąca i jednej nocy, do którego z chęcią powrócę.

TEKST I ZDJĘCIA: EWA KOZIEJA, LONDYN

 

IMG_1135

Fot. Ewa Kozieja

 

IMG_1073

 

Mutrah Souq (3)

 

IMG_1066

 

IMG_1061

 

 

IMG_1067

 

IMG_1056

 

Fot. Ewa Kozieja

codzienny handel na souq

 

IMG_1045

 

IMG_1144

 

Fot. Ewa Kozieja

 

Fot. Ewa Kozieja

 

IMG_1046

 

Fot. Ewa Kozieja

 

Fot. Ewa Kozieja

 

Fot. Ewa Kozieja

 

Fot. Ewa Kozieja

 

IMG_2497

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz