PARYŻ – MIASTO ŚWIATŁA

Paris, Paris… Miasto zakochanych, światowa stolica mody i kolebka sztuki. Takim sloganem zwykło się definiować Paryż. Dla mnie to jednak opis niewystarczający. Mieszkam w Paryżu od dwóch lat, lecz wciąż jeszcze kompulsywnie wyciągam aparat, próbując uchwycić to swoiste DNA,  które rozkochało w sobie tylu poetów, artystów i reżyserów.

Ostatnio obserwując grupkę japońskich turystów, nerwowo próbujących odnaleźć jakiś punkt z kurczowo ściskanej  mapy, naszło mnie współczucie dla wszystkich tych ludzi, ktorzy dali sobie wmówić, że Paryż to tylko Luwr, Moulin Rouge, Sacre Coeur i Wieża Eiffla.  A przecież cały urok polega na tym, by się „zgubić”, pozwolić się prowadzić zapachowi świeżej bagietki, powłóczyć małymi uliczkami, przysiąść na kawę lub lampkę wina na tarasie kawiarni (Francuzi robią to cały rok) i obserwować niezwykłe tłumy i ten słynny paryski szyk. Kupić butelkę wina, sery i „charcuterie” i leniwie rozłożyć sie nad Sekwaną, na moście Pont des Arts, Polach Marsowych lub w ktorymś z licznych, malowniczych parków – i chłonąć piękno i niezwykłą atmosferę miasta. Spacerować i nigdy nie mieć dosć kiczowatego wykonania „La vie en rose” na akordeonie. Zajść do typowej francuskiej knajpki, gdzie menu jest wypisane ręcznie białą kredą na tablicy przed lokalem i dać odpłynąć kubkom smakowym przy odkrywaniu „haute cuisine”. Chwycić pysznego naleśnika od ulicznego sprzedawcy i zedtrzeć buty podziwiając zabudowę hausmannowską.

La Ville Lumiere to miasto frapującego kontrastu. Miejsce, w którym wiecznie jest się w biegu, a równocześnie zawsze jest czas na półtoragodzinny lunch w knajpie, mocną kawę na tarasie kawiarni, a po pracy zaproszenie przyjaciół na kolację, własnoręcznie przyrządzoną. Koniecznie składającą się z „apero”, przystawki, głównego dania, deski serów oraz deseru. I wielkiej ilości wina! Jedzenie we Francji zdecydowanie zasługuje na oddzielny artykuł!

Jeśli opis ten wydał się wam aż nazbyt cukierkowy i brakuje w nim tylko różowego jednorożca – wybaczcie. Przyznaję, że jestem niepoprawną wielbicielką tego miasta, choć dostrzegam jego wady, raczej typowe dla metropolii, więc po prostu zbyt nudne by o nich pisać. Naprawdę wierzę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie – czy to w stylowym Saint Germain, artystycznym Montmartre, szalonym Pigalle, modnym Marais, alternatywnym Oberkampf, na szykownych Polach Elizejskich czy w tętniącej życiem Dzielnicy Łacińskiej. Z przyjemnością będę odkrywać dla Was wszystkie oblicza Miasta Światła.

TEKST I ZDJĘCIA: ALEKSANDRA DOMAGAŁA, PARYŻ

2014-02-20-17-42-37_deco 2014-02-20-17-43-52_deco DSCN3422 DSCN5906 IMG_3672IMG_40322013-07-09-08-30-25_deco

IMG_3807 IMG_3866 IMG_3875 IMG_5282

DSCN02892014-02-20-17-37-51_deco2014-02-20-17-39-31_deco

 

TEKST I ZDJĘCIA: ALEKSANDRA DOMAGAŁA, PARYŻ

OLa014-02-21-07-06-20_deco

Z miłości do Francuza, sera i wina niemal dwa lata temu przeprowadziła się do Paryża. Z wykształcenia prawnik, wiedzie la vie en rose, tropiąc najciekawsze miejsca i wydarzenia oraz zdobywając cenne doświadczenia w paryskim świecie mody. Kolekcjonuje sukienki i najlepsze przepisy kucharskie. Marzy o napisaniu własnoręcznie zilustrowanego przewodnika.

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz