SINGAPUR – MIASTO NIESPODZIANKA

gardens-by-the-bay-singapore 2

Kocham podróże. To moja największa pasja.  Zgadzam się z autorem  tej złotej myśli, że  “Podróż jest jedyną „rzeczą” za którą płacąc, człowiek staje się bogatszy”. (“Travel is the only thing you buy, that makes you richer.”)

TEKST: POLA MARIA SZCZEPANIAK, SINGAPUR

Dzięki pracy w modelingu miałam możliwość podróżować w najróżniejsze zakątki oraz mieszkać w wielu krajach, różnych kulturach, zobaczyć niesamowite miejsca i poznać interesujących ludzi. Pamiętam, gdy pierwszy raz przyleciałam do Singapuru…pierwsze chwile … czułam jakby nie było tu powietrza. Podczas pory letniej jest nawet 37C  jest parno i duszno ponieważ  wilgotność powietrza wynosi ok 87% a nawet sięga wyżej.

Jadąc taksówką z lotniska już wiedziałam, że Singapur jest wyjątkowy i zupełnie inny niż pozostała część Azji, czyste ulice, przepiękna przyroda, niesamowita organizacja, brak korków ale… także rygorystyczne przepisy, których każdy powinien przestrzegać np.za śmiecenie jest kara 1000 SGD (dolary singapurskie, 1000 SGD= ok. 2400 zł),  jedzenie w metrze to 500 SGD.

singapore-fine-city

Najdziwniejszym zakazem jest posiadanie gumy do żucia. W Singapurze można posiadać minimalną ilość, tylko na swoje potrzeby czyli ok. jednego opakowania i nie można jej kupić tak jak w Polsce w supermarkecie czy w kiosku. Jedyne miejsce to apteka gdzie trzeba okazać receptę lub paszport wraz z biletem lotniczym.

(Początek historii z gumą do życia zaczął się od stacji metra, gdzie nastolatki w ramach żartu „sklejały ” właśnie gumą do żucia drzwi do pociągu…. Wprowadzono więc zakaz, dzięki czemu pozbyto się problemu, a dodatkowo w mieście jest wyjątkowo czysto.)gum

Pomimo iż Singapur jest tylko wyspą, to oferuje bardzo  dużo atrakcji turystycznych, jak również dzięki  różnorodności kultur, miasto jest naprawdę intrygujące. Zachwyca swoją prostotą i naturalnością, by za chwilę ująć szykiem i luksusem. Singapurczycy mają wysokie oczekiwania od życia, można zobaczyć na ulicach samochody, które są warte fortunę, ale również lokalnego “uncle” jadącego na rowerze. To miasto wielu kontrastów, które powodują, że przyciąga z każdym rokiem miliony turystów.

photo 2

Wyspa jest podzielona na wiele dzielnic, które zdecydowanie różnią się od siebie i każda z nich ma swój niepowtarzalny klimat. Moje pierwsze mieszkanie znajdowało się w dzielnicy indyjskiej “Little India” czyli w małych Indiach. Zapach orientalnych przypraw, uliczne markety z warzywami i owocami, jakie tylko można sobie wymarzyć, wszystko świeże, pachnące i pyszne.

india1
Photo credit: chooyutshing / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

india2
Photo credit: chooyutshing / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

Ulice Little India różnią się zdecydowanie od tego nowoczesnego i zorganizowanego Singapuru. Tu w czasie weekendu jest naprawdę tłoczno. Ulica mieni się wszystkimi kolorami, hinduski ubrane są w różnobarwne sari, kupują kwiaty jaśminu, które później wplatają we włosy. Wieczorami unosi się magiczny zapach kadzideł i jaśminu. W całej dzielnicy słychać orientalną muzykę, ludzie siedzą w okolicznych restauracjach, barach lub po prostu na trawie jedząc specjały hinduskiej kuchni i spędzając czas z bliskimi.

india3
Photo credit: Charlievdb / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-NC-ND 2.0)

Kolejnym miejscem, które jest warte poznania jest Bugis czyli dzielnica arabska. Można tu kupić unikalne materiały i ręcznie zdobione chusty, koronki, dywany, sheeshe, wyroby z wikliny. Znaleźć chwilę wyciszenia i spróbować jogi lub medytacji w tutejszych studio.  Moim ulubionym butikiem jest Sifr Aromatics ( 42 Arab Street) gdzie spośród miliona buteleczek z ekstraktami można skomponować własne perfumy.

Fot. Pola Maria

Tuż  obok znajduje się ulica Haji Lane, która jest jedną z najstarszych ulic w Singapurze i moim zdaniem jedną z najbardziej stylowych. Orientalna architektura połączona z lokalnym graffiti nadaje niesamowity klimat, aż czuć tu ducha młodych artystów. Są tu restauracje specjalizujące się w kuchni arabskiej, sheesha bary, galerie sztuki nowoczesnej, butiki młodych projektantów, można też zaprojektować swój własny rower.


Photo credit: Public domain: Use these pix for any purpose / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

haj1
Photo credit: Public domain: Use these pix for any purpose / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

W Singapurze  prawie 37% społeczeństwa to Chińczycy, następnie Malajowie 13%, Hindusi 7.9%, a resztę populacji stanowią Europejczycy, Amerykanie, Kanadyjczycy i Australijczycy.  Dlatego też dzielnica China Town jest największa. Zdecydowanie najbardziej interesująca i kolorowa w czasie Chińskiego Nowego Roku. Wtedy przemienia się w dzielnice miliona świateł, lampionów i tradycyjnych dekoracji. Poza tym, znajdziecie tu sklepy z antykami, gabinety medycyny chińskiej, salony masażu i akupunktury, sklepy z herbatami i właśnie tu  znajduje się największa ilość świątyń.

china3
Photo credit: st_tuper33 / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-NC-ND 2.0)

china2
Photo credit: williamcho / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

china1
Photo credit: chooyutshing / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

Miejsce do którego zawsze wracam, znajduje się na 288 S Bridge Rd i jest to świątynia Buddha Tooth Relic – niesamowite miejsce do medytacji i wyciszenia.

budda2
Photo credit: MikiAnn / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

budda1
Photo credit: Sean Munson / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-NC-ND 2.0)

Singapur rozwija się w niesamowitym tempie i jest bardzo nowoczesny, a w samym centrum w dzielnicy CBD Central Business District można poczuć się jak Nowym Jorku.

night
Photo credit: lipjin / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial 2.0 Generic (CC BY-NC 2.0)

Tu swoje siedziby mają największe banki i międzynarodowe korporacje. “Drapacze chmur”, nowoczesna architektura, luksusowe hotele, restauracje i bary, najdroższe apartamenty oraz słynny Marina Bay Sands. Pięciogwiazdkowy hotel z jednym z najpiękniejszych basenów na świecie, który znajduje się na 57 piętrze, a widok na całe miasto po prostu zapiera dech w piersiach.

Fot. Pola Maria

 

Pomimo tego szybkiego tempa życia, nowoczesności i luksusu, tutejsze władze dbają także aby wyspa nadal utrzymała jak największy obszar zieleni. W samym centrum znajduje się przepiękny park Marina Bay Gardens, a także Botanic Gardends (Ogrody Botaniczne) wraz z największym na świecie ogrodem orchidei. Cudowne miejsce na poranną jogę, jogging lub tai-chi.

Fot. Pola Maria

ogrod2
Photo credit: T.JEFFREY / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

ogrod1
Photo credit: T.JEFFREY / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

orchidea

Wśród wielu atrakcji jakie oferuje Singapur, każdy może znaleźć coś dla siebie. Na Sentosa Island oprócz przepięknych rezydencji i hoteli możemy odwiedzić  Universal Studio, Underwater World, Marine Life Park – największe Oceanarium lub wybrać się na Tanjong Beach gdzie można poczuć prawdziwy klimat beach baru, najlepsi DJ, kolorowe koktajle i piękna piaszczysta plaża.


 TEKST: Pola Maria Szczepaniakpolama01270_635498819818168_1846678338_n 2

Przez ostatnie lata żyła na walizkach….ciągle zmiany, samoloty i przeprowadzki. W końcu to Singapur stał się jej domem. Nadal pracuje jako modelka, ale rozwija się również w innych kierunkach. Podróżuje po Azji i odkrywa nowe miejsca. To właśnie z podróży czerpie inspiracje do swoich kolejnych projektów i do życia….

FOT. Agnieszka Pisarczyk

 

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz