SPACEREM PO HELSINKACH

20130814-002332.jpg

Wybaczcie, ale nie będę się rozpływać w zachwytach nad Helsinkami. Trudno bowiem je zaliczyć do wyjątkowo pięknych miejsc. Helsinki są małe, ale być może dzięki temu wszystkie miejsca warte zobaczenia są tuż obok siebie. Rozpoczęłam zwiedzanie od wizytówki Finlandii, czyli placu Senackiego i stojącej na nim ogromnej, białej katedry luterańskiej. Stamtąd przeszłam spacerkiem do najbardziej eleganckiej, ale jednocześnie najbardziej gwarnej alei Esplanada, gdzie między licznymi kawiarenkami w parku, grają uliczni muzycy, a turyści fotografują się z pozującymi wszędzie mimami. Wzdłuż alei ciągną się najbardziej eleganckie butiki, a ja zrobiłam dłuższy przystanek w COS-ie. (Już niedługo zaprezentuję jakąś nową stylizację z tych łupów.) Po zakupach i kawie, udałam się do portu nad Zatoką Fińską, po drodze mijając targ owocowo-rybny, gdzie kupiłam prawdziwy zielony groszek. Przy okazji, czy ktoś widział go gdzieś w sklepach w Polsce? Razem z groszkiem, dotarłam do kolejnej katedry, prawosławnej z czerwonej cegły, ozdobionej kopułami ze złota. Na koniec zaliczyłam przejażdżkę starym, zabytkowym tramwajem, którym za 5 euro można się przejechać po Helsinkach. Cóż, i to by było na tyle… Ale nie wiedziałam jeszcze, że następnego dnia znajomi zabiorą nas w takie miejsce, którego się nie zapomina, o którym się śni i które jest warte wycieczki do Helsinek, chociażby na jeden dzień. Ale o tym w następnym tekście.

20130814-002511.jpg

20130814-002639.jpg

20130814-002731.jpg

20130814-002817.jpg

20130814-002907.jpg

20130814-003006.jpg

20130814-003058.jpg

20130814-003157.jpg

20130814-003241.jpg

20130814-003413.jpg

20130814-003557.jpg

20130814-003717.jpg

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz