ŚW. MIKOŁAJ NIE PRZYCHODZI SAM!

_DSC6698_2

Jak co roku, w ostatnią niedzielę listopada, do Zurychu zawitał Święty Mikołaj. Swoją obecność zainaugurował z wielką pompą, paradując wzdłuż głównej ulicy Bahnhof Strasse. Parada oficjalnego cechu Świętych Mikołai w Zurychu uwieńczona była świątecznymi światłami i dekoracjami. Miasto wyglądało wprost jak z bajki. Od tego magicznego momentu wiadomo, że Święty Mikołaj jest  wśród nas i na pewno dotrze do nas na Mikołajki 6. grudnia:)

TEKST I ZDJĘCIA: ZOSIA VON BUEREN, ZURYCH

Parada rozpoczęła się konwojem policjantów na motorach i bajkowym tramwajem, z którego Mikołaj przewodzący paradzie pozdrawiał zebrane tłumy dzieci i dorosłych. Szwajcarski Święty Mikołaj nigdy nie pojawia się  bez swojego tajemniczego towarzysza ubranego na czarno lub brązowo. Schmutzli, który jest alter ego świętego Mikołaja, rzadko pokazuje swoją pomalowaną na czarno twarz i zazwyczaj przynosi ze sobą rózgi. Jak w Polsce są one przeznaczone dla dzieci, które nie zachowywały się za dobrze przez ostatni rok. Jednak w czasie parady, Schmuzli jest bardziej przyjazny i pomaga rozdawać wszystkim dzieciom, niezależnie od ich zachowania, tradycyjne pierniki, mandarynki i orzechy.

_DSC6667

Tradycja Świętego Mikołaja przybyła do Szwajcarii z Włoch już w XI wieku. Według Kurta Lussi – kuratora religijnej i folklorystycznej kultury w Szwajcarii, Schmutzli najprawdopodobniej wywodzi się z kultury sprzed chrześcijańskiej. Był on symbolem złych demonów porywających dzieci, które w pogańskich paradach próbowano przegonić głośną muzyką i światłem. Parady te nazywane Perchtenlaufen, były tradycją w Niemczech i innych krajach alpejskich.

Z czasem tradycja  świętowania 6. grudnia była sposobem dla młodych mężczyzn na rozładowania energii. W przebraniach podobnych do Schmutzli próbowali oni chronić lokalne dziewczęta przed matrymonialną konkurencją z innych okolic. W późniejszych wiekach kościół katolicki zdecydował stonować tę pogańską tradycję i zainicjował Świętego Mikołaja Biskupa z Miry  jako głównego bohatera parad, a Schmutzli pozostał naturalnie jego drugoplanowym towarzyszem. Do czasów II wojny światowej Schmutzli był znany tylko w katolickich kantonach Szwajcarii ale po wojnie szybko rozprzestrzenił się w protestanckich miastach, w tym również w Zurychu.

Parada w Zurychu zakończyła się koncertem na placu Bürkli na brzegu jeziora Zurich.  Przechadzających się Świętych Mikołajów trzeba było jeszcze obowiązkowo grzecznie pozdrowić, mając nadzieję, że zamiast rózgi od Schmutzli, otrzymamy obiecany, mały upominek.

Duże, wymarzone prezenty na gwiazdkę 24. grudnia przynosi w Szwajcarii dzieciątko Jezus, ale to już zupełnie inna historia…

_DSC6700_DSC6654_2 _DSC6661_2 _DSC6694_2_DSC6670_DSC6695 _DSC6705_2 _DSC6703_2 (1) _DSC6676_2_DSC6658_2

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz