TAJLANDIA – UWAŻNA PODRÓŻ W GŁĄB SIEBIE

12795634523_86327d7907_c

Wiele lat temu usłyszałam zdanie, które dźwięczy we mnie do dziś: „uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić”. Wyjazd do Tajlandii jest dla mnie właśnie takim spełnieniem marzeń. Przyszło ono do mnie w momencie, gdy potrzebowałam tego najbardziej, a równocześnie w momencie, gdy byłam na to w pełni gotowa.

TEKST I ZDJĘCIA: AGNIESZKA PAWŁOWSKA, TAJLANDIA

Jednakże w mojej gotowości nie chodziło wcale o spakowane walizki i kupione bilety samolotowe. A to dlatego, że mój wyjazd do Tajlandii nie jest zwyczajną wycieczką turystyczną. Jest podróżą do wyjątkowego kraju i równocześnie wyjątkową podróżą w głąb siebie. To dla mnie cudowny czas odpoczynku ciała i umysłu, pełniejszego kontaktu z doznaniami fizycznymi, mentalnymi, emocjonalnymi i zmysłowymi. To bycie tu i teraz w wymiarze 5D.

Moja przygoda z Tajlandią będzie kilkuetapowa. Rozpoczyna się tu, gdzie jestem obecnie, czyli w domku przy plaży, która ciągnie się wzdłuż Zatoki Tajlandzkiej w zachodniej części Oceanu Spokojnego. W Tajlandii jest teraz zima, czyli szczyt sezonu turystycznego, jako że temperatura powietrza oscyluje wokół przyjemnego poziomu 30 st. C. Pomimo czasu urlopowego, na „naszej” plaży jest cicho i prawie pusto. Mogę siedzieć w towarzystwie fal i promieni słońca i nikt nam tej relacji nie zaburza. To czas dla mnie, który doceniam całą sobą.

Zatoka

FOT. Agnieszka Pawłowska

Każdego dnia przyglądam się uważniej kolejnym elementom mojego bycia w teraźniejszości: ciału, z jego ciężarem i sygnałami, które do mnie wysyła, poszczególnym ruchom, wykonywanym zwykle bezwiednie, oddechowi, który tak wiernie towarzyszy mi przez całe życie, myślom pojawiającym się w głowie w każdej pojedynczej minucie, uczuciom, które jak fale przypływają i odpływają, subtelnym szczegółom otaczającego mnie świata. Nie jest to wcale takie proste zadanie. Jak większość współczesnych ludzi przyzwyczajona jestem do szybkiego tempa życia, do niezliczonej ilości bodźców bombardujących mnie ze wszystkich stron. I choć czuję się zmęczona tym trybem funkcjonowania, wyzwaniem jest dla mnie pełne przełączenie się na doświadczanie chwili obecnej. Całe szczęście w uważności nie chodzi o bycie perfekcyjnym. Dostrzeganie tego co się pojawia, w tym również tego co nie zawsze wychodzi, jest wystarczającym sposobem na rozproszenie mgły przesłaniającej nasze życie. Świadomość tego co widzimy, słyszymy, czujemy, myślimy, dotykamy i doświadczamy w danym momencie, wyostrza nasz sposób postrzegania.

Z każdym dniem pobytu tutaj czuję się bliżej siebie. Fantastycznie pomaga mi w tym przestrzeń, w której się znalazłam: ciepły klimat, egzotyczna roślinność, brak pośpiechu i rzeczy do załatwienia, wystarczająca ilość snu i dobre jedzenie, czas na przemyślenia i na medytację. To tak, jakby ktoś włożył mnie do inkubatora, żebym się zregenerowała. Mam jednak nadzieję, że ten czas będzie nie tylko chwilowym opatrzeniem ran wynikających z życia w biegu, lecz stanie się początkiem dłuższego procesu zdrowienia, związanego ze stałą zmianą postrzegania teraźniejszości.

Tymczasem ładuję akumulatory i korzystam z uroków otaczającej mnie tutaj rzeczywistości. Jest ku temu wiele sposobności:

– magia kolorów wprost tryskająca z przelicznych straganów, na których bajeczne stroje i chusty, ręcznie robione torebki i regionalna biżuteria konkurują z soczystymi owocami i przyprawami, których nazw nie jestem w stanie powtórzyć,

Stragany

FOT. Agnieszka Pawłowska

– różnorodna roślinność i niezliczone zapachy kwiatów, które swym pięknem i aromatem dzielą się z kobietami, wpinającymi je sobie we włosy,

– kuchnia tajska pieszcząca podniebienie podczas jedzenia: chrupiące warzywa ze świeżymi krewetkami, zanurzone w mleczku kokosowym z dodatkiem zielonego curry, a  do tego sok ze świeżo rozbitego kokosa, pity przez słomkę – można zatopić się wszystkimi zmysłami w smakowanie tutejszych potraw,

– niesamowite doświadczenie masażu tajskiego na plaży, gdzie do zapachu naturalnych olejków i powoli rozluźniających się w trakcie masażu mięśni ciała, w pakiecie dodany jest przepiękny widok rozległej zatoki i odbijających się w niej promieni słońca, szum fal i śpiew ptaków, zamieszkujących pobliskie drzewa,

Masaz

FOT. Agnieszka Pawłowska

– wieczorne medytacje na plaży…, gdy cisza miesza się z odgłosami natury, kolor wody zmienia się wraz z zachodzącym słońcem, powoli zlewając się z ciemnym niebem usłanym milionami gwiazd… A w tym wszystkim ja i mój oddech… Wraz z moim ciałem, myślami, emocjami i odczuciami mam wrażenie, jakbym stapiała się z otaczającym mnie światem. Cudowne doznanie pełnego bycia tu i teraz…

Zachod slonca

FOT. Agnieszka Pawłowska

Wyjątkowy czas…

Po etapie pobytu w domku na plaży, przenosimy się do tajskiego klasztoru. Jestem przekonana, że będzie to niezapomniane doświadczenie. Jako osoby świeckie dołączymy do trybu życia mnichów tybetańskich. Ale o tym napisałam dla was w kolejnym materiale.

Krótka definicja:

Uważność, w oryginale określana jako mindfulness, to podejście do życia związane ze świadomym doświadczaniem obecnej chwili. Polega na obserwowaniu i bezpośrednim doświadczaniu tego, co dzieje się w naszym ciele i umyśle w każdym pojedynczym momencie. To szczególny rodzaj uwagi – świadomej, skierowanej na obecną chwilę i nieosądzającej. Uważność uczy zatrzymywania lawiny myśli i otwarcia się na doświadczenie.

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Miejsca i smaki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz