CAŁA PRAWDA O PRADZIE – KONKURS!

prd

 

Wszyscy, którzy interesują się modą, doskonale wiedzą, jak bardzo rzadko można przeczytać wywiad czy nawet wypowiedź Miucci Prady. Jest to chyba również jedyna projektantka, która nie defiluje dumnie po wybiegu po swoim pokazie, tylko w finale błyskawicznie się wychyla zza kulis i ucieka. Szczęśliwi ci fotoreporterzy, którzy są w stanie uchwycić te sekundy na zdjęciu.

Włoska projektantka serdecznie nienawidzi udzielać wywiadów. Dlatego książka o niej, jej biografia, z której po raz pierwszy dowiadujemy się, jakim jest człowiekiem, jakie były jej początki, to prawdziwy rarytas dla wielbicieli mody i Prady.

Miuccia pochodzi z dobrego mediolańskiego domu, jej dziadek już w 1913 roku założył sklep z torbami podróżnymi, torebkami wieczorowymi, kuframi i laskami w mediolańskiej galerii Wiktora Emanuella. Ale jego wnuczce wcale się nie spieszyło do przejęcia rodzinnego biznesu. Miuccia uczyła się sztuki pantomimy, chodziła na koncerty do La Scali i marzyła o byciu śpiewaczką operową. Śpiewa zresztą do dziś, ale tylko w domu, dla najbliższych przyjaciół. Na studia wybrała jednak nauki polityczne i została zdeklarowaną komunistką. Ale zawsze miała świetne wyczucie stylu i lubiła się ubierać. Razem ze swoją przyjaciółką, redaktorką Vogue jeździła do Paryża na pokazy mody i po zakupy. Ale pytanie: co by było, gdyby nie spotkała na swojej drodze Patrizia Bertellego? To właśnie on, jej przyszły mąż odkrył jej talent, ale również znalazł niezwykły sposób na motywowanie nieco niewierzącej w swoje możliwości Miucci. Kiedy na początku zaproponował jej, że torby to za mało, i że czas projektować buty, ona nawet nie chciała o tym słyszeć. Próbował ją przekonywać, ona wciąż na nie. W końcu Bertelli skomentował krótko: Nie martw się, już szukamy kogoś kto zaprojektuje dla nas buty“. I wtedy Miuccia natychmiast zabierała się do roboty. I tak Patrizio ją motywuje do dziś. Są klasyczną parą: absolutne przeciwieństwa. Ona spokojna, zrównoważona, nigdy nie podnosi głosu – jak mówią jej pracownicy, za to on… „Porównują to do letnich grzmotów, albo do wybuchu skrzyni ze sztucznymi ogniami – mowa o krzyku Patrizia Bertellego!

Ale nic już więcej nie zdradzę, poza tym, że książkę o Pradzie świetnie się czyta i dla każdego, kto interesuje się modą, to po prostu lektura obowiązkowa.

! KONKURS !

I na koniec niespodzianka: Mam do rozdania trzy książki „Prada. Obyczajowy fenomen“ od Wydawnictwa Dolnośląskiego. Wystarczy tylko, że w kilku zdaniach napiszecie, kto jest waszym ulubionym projektantem mody i dlaczego właśnie on/ona? Na odpowiedzi mailowe czekam do 5.października – kontakt@ewawojciechowska.pl  

Ogłoszenie zwycięzców na moim fanpage.

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moda i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz