Justyna Mariotti Shoes

m6

Kolorowe botki z egzotycznych skór znalazłam niedawno na Facebooku. Postanowiłam odnaleźć ich projektantkę, jak się okazało – Polkę, która mieszka we Francji, a swoje buty szyje we Włoszech! Poznajcie jej historię.

Ewa Wojciechowska: – Skąd twoje zainteresowanie butami i pomysł na projektowanie własnej kolekcji?

Justyna Mariotti: – Butami zajmuje się profesjonalnie od kilku lat, zaczęło się od tego, ze założyłam butik Luxury Shoes na Lazurowym Wybrzeżu, pracowałam z takimi markami jak Giuseppe Zanotti, Gianmarco Lorenzi, Christian Lacroix, Sonia Rykiel, Alaia i wiele innych. Jeździłam regularnie na targi do Paryża i Mediolanu i obserwowałam pracę znanych designerów, zawsze jednak marzyłam skrycie o stworzeniu własnej linii, a w przyszłości marki pod własnym nazwiskiem.

E.W.: – Kiedy i jak to się zaczęło?

J.M.: – Przypadek sprawił, że w zeszłym roku poznałam odpowiednie osoby, które umożliwiły mi zaprojektowanie kilku modeli. Ku mojemu dużemu ( pozytywnemu oczywiście) zaskoczeniu buty się spodobały i tak się zaczęło. Postanowiłam sprzedać mój butik i w pełni poświęcić się swojej pasji.

E.W.: – Rozumiem, że mieszkasz we Włoszech i tam kupujesz wszystkie materiały?

J.M.: – Mieszkam we Francji w okolicach Cannes, ale pracuję nad butami we Włoszech, tam kupuję też wszystkie materiały do produkcji.

E.W.:- Z jakich materiałów robisz swoje buty?

J.M.: – Wybieram materiały najwyższej jakości, skóry posiadające wyłącznie udokumentowane źródła pochodzenia i certyfikaty jakości, dążę do doskonałości, jeśli chodzi o gatunek skór, wygodę i o estetykę. Nawet strona wewnętrzna bucików jest zrobiona z materiałów, których zdecydowana większość producentów używa „na zewnątrz”. „Specjalizuję się” w skórach egzotycznych, takich jak pyton, anakonda, a nawet aligator na specjalne zlecenie.

E.W.:- Czym się inspirujesz? Kto jest dla ciebie mistrzem, jeśli chodzi o projektowanie butów?

J.M.: – Inspiruję się kolekcjami Toma Forda, Jimmy Choo, jestem fanką i kolekcjonerką butów Christiana Loubutin, ale staram się wdrażać swoje własne pomysły, lubię prostotę i klasykę, z małą odrobiną szaleństwa, szczególnie w kolorystyce :-)

E.W.: – Na czyich słynnych nogach chciałabyś zobaczyć swoje dzieła?

J.M.: – Chętnie zobaczyłabym moje buty na nogach Michelle Obamy ;-)

E.W.: – Czy zamierzasz otworzyć sklep w Polsce?

J.M.: – Nie mam w planach otwarcia sklepu stacjonarnego, znam dobrze koszty z tym związane, pozostanę przy stronie ze sklepem on-line i indywidualnych zamówieniach moich klientek.

E.W.: – Czy robisz też buty na zamówienie?

J.M.: – Tak, produkuję buty na indywidualne zamówienia, jeżeli chodzi o wybór skory, dobór obcasa i nietypowe długości wkładek. Jestem tez otwarta na wszystkie propozycje klientek, które przysyłają mi projekty swoich wymarzonych butów. Oczywiście nie jestem w stanie produkować po jednej parze dla każdego, sam prototyp jest bardzo kosztowny, ale jeżeli któryś model mi się wyjątkowo podoba, to mogę go wdrożyć do większej produkcji.

E.W.: – No dobrze, a jakie są ceny twoich butów?

J.M.: – Ceny są dosyć wysokie z uwagi na to, że wszystkie buty są produkowane ręcznie przez wykwalifikowanych włoskich rzemieślników oraz ze względu na unikalność użytych skór. Wahają się między 1.500-2.500 złotych, nawet do 4.000 zł za wyjątkowe egzemplarze.

m1

Fot. mat.pras.

m2

Fot. mat.pras.

m3

Fot. mat.pras.

m4

Fot. mat.pras.

m5

Fot. mat.pras.

m7

Fot. mat.pras.

m8

Fot. mat.pras.

m10

Fot. mat.pras.

m11

Fot. mat.pras.

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moda i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 2

    1. Ala pisze:

      Jedną z najlepszych 'ambasadorek' tych butów jest Pani Magdalena Knitter :)

      Lubię(0)Nie lubię(0)

    Dodaj komentarz