KRÓLIK W TRUSKAWKACH – FILIP VON POLEN

1010329_496172327129412_1029854261_n

Ostatnio zachwyciła mnie duża, kolorowa chusta, którą miała na swojej szyi znana stylistka Ania Męczyńska. Poza tym, że chusta była miła w dotyku (z modalu, z domieszką kaszmiru) i bardzo obszerna, to miała jeszcze niezwykły wzór, mianowicie była w sowy. Ania zdradziła mi, że chustę zaprojektował młody, zdolny Polak, który mieszka w Paryżu, a nazywa się Filip von Polen. Udało mi się do niego dotrzeć i porozmawiać o jego projektach i pomysłach na łączenie wzorów sowy z malinami i lisa z jagodami?!

 

Skąd twoje zainteresowanie modą? 

– Zawsze interesowało mnie robienie czegoś kreatywnego. Dopiero po paru latach tułaczki po świecie odkryłem moją prawdziwą pasję – modę. To był czas, kiedy w Polsce jeszcze nie do końca zawód projektanta był znany czy ceniony.

Dlaczego akurat chusty? Czy projektujesz również ubrania? Czy może masz to w planach?

– Zdecydowałem się na projektowanie chust ponieważ uważam, że jedynym ograniczeniem w ich tworzeniu jest kształt i wielkość. Mam nieskończoną gamę możliwości jeśli chodzi o wykorzystanie nadruku, motywu czy kolorów. W ubraniach jest trochę inaczej, nie można do końca poszaleć z cięciami, kolorystyką, fasonem, ponieważ  zbyt mało jest odważnych osób, które zdecydowałyby się to na siebie włożyć. Jeśli natomiast chodzi o chustę, to można ją zawsze ubrać na różne sposoby i nawet nieco nudny kostium lekko rozweselić, ożywić.  W tej chwili raczej chciałbym się skupić jedynie na chustach.

Czy kończyłeś jakąś szkołę projektowania? I skąd pomysł na Twój pseudonim:-)?

– Studiowałem projektowanie ubioru w Berlinie na University of Applied Sciences. W międzyczasie pracowałem, zdobywałem pierwsze szlify u Zaca Posena, Jeremy Scotta i JC de Castelbajaca. A mój pseudonim to był czysty przypadek. Koleżanka ze Szwajcarii kiedyś wysłała mi e-maila, gdzie podpisała mnie „Filip von Polen” zamiast “aus Polen”. Stwierdziłem, że brzmi to dość zabawnie i oryginalnie i tak zostało.

Gdzie wynajdujesz te piękne i niesamowite wzory na swoje chusty? Czy to ty projektujesz? I skąd się wzięły sowy w malinach i króliki w truskawkach?

– Wszystkie wzory projektuję sam. Używam zdjęć, które zostały zrobione wyłącznie w Polsce przez kogoś z rodziny, znajomych czy np.profesjonalnych fotografów. Nie chciałem wykorzystywać anonimowych zdjęć z internetu, pozbawionych historii, duszy. Co do nadruków, długo myślałem, co to mogłoby być, ale nie za długo:-)  Pierwsze prototypy chust z nadrukami zwierząt zrobiłem do swojej pracy licencjackiej inspirowanej góralami. Chciałem zrobić coś nowego, ale zarazem nawiązującego do Polski, kraju w którym się wychowywałem. Wielu Polaków próbuje odciąć się od swoich korzeni, a ja zrobiłem dokładnie na odwrót. Nie wstydzę się swojego pochodzenia i chcę to pokazać w moich pracach.

Jak długo mieszkasz w Paryżu? 

– Do Paryża przyjechałem w odwiedziny na tygodnie. Teraz mija trzeci rok.

Czy zamierzasz otworzyć sklep czy wyłącznie sprzedaż internetowa? 

– Co do sklepu stacjonarnego to nie czuję takiej potrzeby, a sklep internetowy jest w trakcie budowy.

Jakie są ceny twoich chust?

– Ceny chust zależą od danego sezonu, czyli jakości materiału  I wielkości, ale np. chusty z zimowej kolekcji wahają się w cenie 590 zł. Może się niektórym wydawać, że to wysoka cena, ale chusta jest produkowana we Włoszech.

1376555_529887120424599_142829329_n

1044476_483796868366958_368041658_n

1455994_545458238867487_866532962_n

625620_437628129650499_575505233_n

 

 

530360_409996232413689_1102302131_n

74563_529887127091265_1637461414_n

1377288_529887040424607_903515467_n

7179_475918289154816_558863001_n

285601_428764377203541_636456492_n

1394352_535068813239763_1975346462_n

1468793_562127737200537_68671125_n

 

 

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moda i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz