KUFEREK PEŁEN TAJEMNIC

DSC01024 2

Pewnego dnia w ofercie aukcyjnej na Allegro zauważyłem niezwykłą torebkę wieczorową i skojarzyłem, że podobną widziałem w czasopiśmie francuskim z lat 20. Od razu pomyślałem, że to może być świetną zdobycz do mojej kolekcji. Ku mojemu zdumieniu nikt jej nie licytował i nabyłem ją po bardzo niskiej cenie. Okazało się, że torebka wykonana jest z szagrynu czyli naturalnej skóry rekina, która była bardzo ekskluzywnym i drogim materiałem wykorzystywanym w latach 20. Ramka torebki wykonana została ze srebra, posiadała punce francuskiego urzędu probierczego i dodatkowo wysadzana jest markazytami i szlifowanymi w bagiety onyksami. Wnętrze było wyłożone jedwabnym aksamitem. Po takiej niespodziance zacząłem śledzić przedmioty wystawiane przez sprzedającego. Kolejno nabyłem kompakt z początku lat 20. wykonany z bakelitu z wyrzeźbionym motywem skarabeusza oraz torebkę wykonaną ze stalowych koralików, w stylizowane motywy egipskie.

DSC01016

Tak niezwykłe akcesoria mody trafiają się w Polsce niezmiernie rzadko, postanowiłem nawiązać kontakt ze sprzedającym i zapytałem czy posiada inne tego typu przedmioty. Odpowiedź budziła we mnie duże nadzieje, gdyż stwierdził że posiada dwie walizki o dziwnej zawartości. Po długo trwających rozmowach zdecydowałem się na zakup „w ciemno”.  Otrzymane przesyłki o dość siermiężnym wyglądzie nie zachęcały do otwarcia. Ale tu nastąpiło miłe zaskoczenie. Określone przez sprzedającego jako „dziwne” okazały się kostiumy teatralne o muzealnej wartości, które uwieczniono na fotografiach wiedeńskich atelier, również będących zawartością walizki. Były w niej także wycinki prasowe, teksty ról scenicznych, korespondencja z agentami oraz dodatki do strojów wieczorowych. Wszystkie przedmioty były w znakomitym gatunku, musiały należeć do osoby zamożnej. Szczególny zachwyt budziły szmaragdowe, rypsowe czółenka, wykończone złotą lamówką pochodzące od ekskluzywnego szewca z Wiednia (H.Bauer) Na niektórych strojach widniało imię i nazwisko właścicielki, w walizce znajdowała się także nalepka własnościowa.

Kim była tajemnicza dama na fotografiach? Lektura wycinków prasowych i dokumentów rozwiała tajemnicę. Gertruda Runger, urodzona w 1899 roku w Poznaniu była światowej sławy mezzosopranistką w czasach międzywojnia. Śpiewu uczyła się u znanej śpiewaczki operowej Herthy Dehmlow w Berlinie. Karierę sceniczną Gertruda Runger zaczynała jako chórzystka w latach 20. w Stralsundzie i Erfurcie, gdzie wykonywała również swoje pierwsze partie solowe. W latach 1924-26 była solistką w teatrze w Gerze w Turyngii, potem w teatrze miejskim w Magdeburgu (1926-28), w operze w Kolonii (1929-30) oraz w teatrze miejskim w Norymberdze (1929-30). W latach 1930-35 była już członkiem zespołu Państwowej Opery w Wiedniu, równocześnie w latach 1934-48 była członkiem zespołu Państwowej Opery w Berlinie. Jak pisał „Neue Wiener Journal” sensacyjna Ortruda zaśpiewana przez nową śpiewaczkę Gertrudę Runger to „prawdziwie dramatyczny, raczej jasny głos o niesłychanej sile, wirtuozersko wyćwiczony, pasjonująca, demoniczna wrażliwość muzyczna. Od dawna nie słyszano i nie widziano w Wiedniu Ortrudy tak dużego i szlachetnego formatu”.

A1142

Pierwsze wielkie sukcesy Gertruda Runger odniosła w Wiedniu miedzy innymi jako Ebolis w „Don Carlosie” Juseppe Verdiego i jako Lady Makbet w jego „Makbecie”. Od 1938 roku występowała głównie w Państwowej Operze w Wiedniu, w której ostatni raz można było ją usłyszeć w 1943 roku jako Klymnestrę w „Elektrze” Ryszarda Straussa. Występowała również gościnnie w operach w Dreźnie i Monachium. Bardzo duży sukces odniosła podczas Festiwalu Operowego w Salzburgu, gdzie śpiewała partie Amme w „ Kobiecie bez cienia” (1932-33), Klymnestry w „Elektrze” (1934), Anniny w „Kawalerze srebrnej róży” (1930-34), Brangane w „Tristanie” (1933-34), Marceliny w „Weselu Figara” (1930-34), Dorabelli w „Cosi fan tutte” (1934), Wszechwiedzącej Muszli w „Egipskiej Helenie” (1933) i Leonory w „Fidelio”. W latach 1933 – 34 występowała gościnnie w londyńskim Covent Garden, gdzie odniosła szczególny sukces jako Kundry w „Parsifalu” oraz pierwszym angielskim przedstawieniu „Dudziarza” Jaromira Weinbergera. W mediolańskiej La Scali można ja było oglądać jako Kundry (1933), jako Waltraute oraz Fricę w „Pierścieniu Nibelunga” (1934), jako Izoldę w „Tristanie” (1939), jako Brunhildę w cyklu „Pierścienia” i jako Elektrę w „Elektrze” (1942).  W Operze paryskiej śpiewała partie Wenus w „Tannhauser” (1933) i Brangene w „Tristanie” (1934).

Występowała gościnnie w teatrze San Carlo w Neapolu (1942), w operze w Rzymie jako Izolda w „Tristanie” (1939), Brunhilda w „Zmierzchu Bogów” (1940), także w Bukareszcie (1937), Antwerpii (1937-38), Budapeszcie i Florencji (1938). W latach 1936-1937 była zaangażowana w Metropolitan Opera w Nowym Jorku gdzie śpiewała partie Brunhildy, najpierw w „Walkirii”, a potem w „Zmierzchu Bogów”. Fricki w „Złocie Renu”i Ortrudy w „Lohengrin”. Liczne zachowane dokumenty, a raczej korespondencja prowadzona z agentami, potwierdzają, że otrzymywała spore sumy za występy w najznakomitszych światowych operach miedzy innymi w londyńskim Covent Garden, mediolańskiej La Scali, Operze Paryskiej i w nowojorskiej Metropolitan Opera. Podziwiano skalę jej głosu i porywającą dramaturgię występów, przede wszystkim w rolach wagnerowskich.  Po zakończeniu kariery scenicznej uczyła śpiewu w Berlinie, gdzie zmarła 11 czerwca 1965 roku.

Jak przedmioty po światowej sławy śpiewaczce operowej, Gertrudzie Runger, znalazły się w Polsce, trudno stwierdzić. Urodziła się w Poznaniu, więc może dlatego tu trafiły po jej śmierci? Jak każda historia i ta ma swoje tajemnice.

DSC01024 kolczuga torba

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Retro i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz