PIERWSZY WYWIAD Z PIERWSZĄ MISS POLONIĄ 1929

władzia

Pierwsze wybory Miss Polonia w 1929 roku … nie odbyły się. Jury wybrało najpiękniejszą kandydatkę wyłącznie na podstawie zdjęć nadesłanych do redakcji gazet „Expressu Porannego” i „Kurjera Czerwonego”. Jury obradowało w hotelu Polonia (dzisiejszy hotel Polonia Palace), a nazwę konkursu wymyślił jego juror Tadeusz Boy- Żeleński. Można więc przypuszczać, że tytuł zaczerpnął właśnie od nazwy hotelu, którego był częstym gościem. Poza nim, w jury zasiadali artyści rzeźbiarze Edward Wittiga i Henryk Kuna, artyści malarze Karol Frycz  i Tadeusz Pruszkowski oraz literaci Zdzisław Kleszczyński i Jerzy Zagórski. Takie to były czasy!

skanuj0017A mnie, po 86 latach od tych wydarzeń, udało się dotrzeć do pierwszego, fantastycznego wywiadu (dzięki archiwum, które prowadzi jedyny i niepowtarzalny Dominik Masny!), jakiego udzieliła pierwsza Miss Polonia Władysława Kostakówna, skromna i nieśmiała urzędniczka Miejskiej Kasy Oszczędności.

Z PIERWSZĄ WIZYTĄ U MISS POLONJI

Jak w cudownej bajce o odzyskanem szczęściu snuje się nić losu p.Władysławy Kostakówny.

W piętnaście minut po zapadnięciu decyzji „jury“ konkursowego, delegat Redakcji „Expressu Porannego“ udał się do mieszkania p.Władysławy Kostakówny – od wczoraj Miss Polonji.

–       Przynosimy Pani radosną wiadomość. Na mocy decyzji „jury“ konkursu piękności uzyskała pani tytuł Miss Polonji.

Jasna twarzyczka młodej panienki pokrywa się na mgnienie oka wielką bladością, potem szkarłatem zmieszania.

–       Czyż możliwe!

–       Nominacja pani jest faktem. Jury potwierdziło wolę Warszawy, która dokonała obioru Pani na Miss Polonję drogą plebiscytu. Czy przyjmuje pani wybór?

–       Ależ tak! Jestem oszołomiona! Nigdy nie spodziewałam się takiego wyniku!

–       Czyż Pani, taka piękna, nie jest świadoma swej urody?

–       Wyznam Panu, że o ile w dzieciństwie bardzo się sobie podobałam, to obecnie mam o swojej urodzie o wiele gorsze mniemanie. I gdyby nie rady paru osób z mego otoczenia, nigdyby mi nie przyszło na myśl stawać do konkursu piękności.

–       Czy nigdy Pani nie mierzyła się urodą z innemi pięknemi kobietami?

–       Raz tylko obrano mnie królową balu…

–       A czy innych objektywnych dowodów życie Pani nie dostarcza?

Miss Polonja lekko się rumieni.

–       Dotąd nikt nie popełnił dla mnie samobójstwa… Natomiast raz pewna wielka malarka amerykańska namalowała mój portret i wystawiła na „wystawie typów“ w Paryżu jako „polski typ“.

–       To Pani mieszkała w Paryżu?

–       Przebyłam 3 lata pod Paryżem, w klasztorze, w miejscowości St.Georges d’Aurac. Do Paryża dojeżdżałam.

–       To zapewne ma Pani tam znajomych, których odwiedzi Pani już jako Miss Polonja. Czy zna Pani polskiego delegata w jury Miss Europy, mistrza Augusta hr. Zamoyskiego?

–       Nie, znam tylko panią hrabinę Maurycową Zamoyską. Bywała w klasztorze, nawet kiedyś podarowała mi różaniec.

–      No, tym razem nie klasztorna furta, lesz inne, rzęsiście oświetlone podwoje staną przed Panią otworem w stolicy świata.

–      O, nie przyjęłabym żadnego „engagement“. Wrócę do Warszawy, nawet gdyby miało sprawdzić się to drugie nieprawdopodobieństwo, gdyby mnie dostał się tytuł miss Europy.

–      Jakto? Odrzuciłaby Pani ofertę wytwórni filmowej lub którejś z estrad paryskich? Wszak Pani jest fotogeniczna i – jak nam mówiono – ma Pani głos?

–      Do filmu nie mam pociągu, a co do głosu, to na razie myślę tylko o swoich lekcjach z prof. Dziadulewiczem, który uczy mnie bezinteresownie od listopada r.ub.

–      A w innych kierunkach posiada pani jakie talenty?

–      Nie, choć ojciec mój był rzeźbiarzem… Ale nigdy nie pociągała mnie jego sztuka. Pamiętam tylko, że jako dziecko wchodziłam do pracowni z lękiem. Zwłaszcza jedna potworna głowa, wyłaniająca się z pnia jakiegoś prześladowała mnie długo… Miała takie wielkie oczodoły…

–      Nie uprawia pani choreografji?

–      Nie uczyłam się nigdy, ale robiłam próby w tym kierunku.

–      Uprawia pani jakie sporty?

–      Brak mi czasu. Dopóki nie pracowałam – namiętnie chodziłam po górach. Byłam na szczytach Kaukazu. Obecnie tak mi się szczęśliwie wydarzyło, że przeszłam kursy kierowców samochodowych. Kupiłam sobie razu pewnego „Autolot“ i tam znalazłam kupon  na bezpłatny kurs. Za parę dni miałam stanąć do egzaminu w ruchy kołowym.

–      Zda Pani ten egzamin już jako Miss Polonja. Szczęśliwy ruch kołowy!

–      Byle mie nie ścieli!

–      No, ale mając dyplom musi Pani kupić sobie auto.

–      To nic prostszego! Wszak pobieram całe 200 złotych pensji miesięcznie.

–      Gdzie?

–      W miejskiej Kasie oszczędności.

–      Co tam pani robi?

–      Jestem korespondentką. Nie mogąc się dalej kształcić normalnie, ukończyłam kursy stenografji i pisania na maszynie. Szczęśliwie dostałam się do Kasy, gdzie mi jest bardzo dobrze. Z mojej pensji opłacam mieszkanie (jeden pokój) i utrzymuję matkę.

–      Czy do Paryża z Nią Pani pojedzie?

–      Niestety, Mamusia jest cierpiąca, więc zastąpi ją pani dyrektorowa Helena Karolowa Huzarska, małżonka mego szefa.

–      A czy w biurze Pani wiedziano, iż zamierza Pani uczestniczyć w Konkursie?

–      Dowiedziano się z moich podobizn w „Expressie Porannym“ i „Kurjerze Czerwonym“. Życzono mi powodzenia. Sam dyrektor Szczepkowski powiedział mi: „Daj Pani Boże zwyciężyć!“.

–      Nic dziwnego, przyczyniła się Pani do propagandy idei oszczędności, gdyż dzięki wyborowi Pani na Miss Polonję, niejeden zwróci uwagę na tę instytucję tak pożyteczną, a pracującą w cieniu. A czy Pani sama posiada jakie wkłady?

–      O tak! Wszyscy urzędnicy otrzymali bezpłatnie książeczki oszczędnościowe – a ja złożyłam na swoją 15 złotych.

–      Z 200 złotych pensji? Toż to ogromny wysiłek. Skąd tyle silnej woli?

–      Stąd – odpowiedziała skromnie nasza Miss Polonja, ukazując swe ręce pięknie skrojone, rasowe, lecz ze śladami ciężkiej pracy gosposi bez służącej.

–      Pracować trzeba ciężko. To hartuje. Dzieciństwo ubiegło mi w dobrobycie, ale teraz od lat kilku, przyszły czasy klęski.

1_f

W milczeniu pełnem szacunku czekaliśmy na dalsze słowa tej dziewczyny tak porywająco pięknej, o urodzie tak delikatnej, a tak twardo przez los doświadczonej.

Oto polska Miss Polonja! Dziewczyna, utrzymująca z pracy uczciwej chorą matkę – uboga pracownica, rasowa córa tej Ziemi, jako bohaterka „Cudownego Pierścienia“ Królewna przez zły los strącona w biedę, na grudę życia.

Ale przyszedł „królewicz“ – konkurs piękności – i przed sponiewieraną królewną otworzyła się droga do szczęśliwszego życia.

Dziwna historija…

A tymczasem p. Władysława Kostakówna jakby dla ilustracji tych naszych myśli, podjęła cichym głosem.

–      Opuszczałam Warszawę w r.1914 jako dziecko nie znające niebezpieczeństw życia. Uchodziłam z matką przed inwazją niemiecką. W Rosji – na południu – na Krymie, nad wspaniałym morzem żyłam jak w bajce. Ale przyszła niedola, Bolszewicy. Rzezie. Okropności. Powrót do kraju w tiepłuszce. Zgroza…

–      Rok 1920… Warszawa. Mamusia drżącą ręką wyjmuje z woreczka klucz od zatrzasku by otworzyć drzwi do naszego mieszkania na Pięknej. Wchodzimy.

–      Czego sobie panie życzą? Jakiem prawem panie tu weszły, otworzyły drzwi do naszego mieszkania swoim kluczem?

–      Pojmuje Pan? Nasze mieszkanie zajął już ktoś inny. Naszych mebli, naszych rzeczy już tam nie było. Tylko jeden pusty kosz i strzaskane wielkie złote ramy od portretu pradziada. Mieszkanie niegdyś nasze, ograbione doszczętnie, gospodarz wynajął. My wróciłyśmy na bruk…

Głęboko skłoniliśmy się przed tą dzielną dziewczyną.

-Powiemy czytelnikom „Expressu Porannego“ i Kurjera Czerwonego, powiemy wszystkim głosującym w naszym plebiscycie, że mogą być dumni z wybranej przez siebie Miss Polonji.

009

FOT. Archiwum Dominika Masnego

267913_10151343363543565_28151869_n

FOT. Archiwum Dominika Masnego

305729769ja3 miss-polonia-1929 z6318672X,Wladyslawa-Kostakowna--skromna-warszawska-urzedniczka-

(4)

INNE HISTORIE MISS POLONIA:

CIĘŻAR KORONY – TRAGICZNA HISTORIA MAGDALENY JAWORSKIEJ

AGNIESZKA KOTLARSKA – FATALNE ZAUROCZENIE

BAJECZNE ŻYCIE MISS POLONIA JOANNY GAPIŃSKIEJ   oraz JEJ REZYDENCJA W USA

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Retro i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz