BAJKOWY ŚLUB WE FRANCJI

1

Francuskie wesele „po naszemu”

Zawsze mówiłam, że nigdy nie wyjdę za mąż – czego nie omieszkała mi wytknąć moja świadkowa podczas swojej przemowy na moim ślubie :) Mimo iż uwielbiam śluby innych i zawsze jestem tą najbardziej rozklejoną i zasmarkaną, to jednak nie potrafiłam wyobrazić sobie siebie w białej sukni ani w kościele, ani w urzędzie. A po co robić coś bez przekonania i na siłę?

Ale nagle okazało się, że można zrobić wszystko po swojemu, własnoręcznie, dokładnie tak, jak się chce. I że jest takie miejsce, na widok którego moje wzruszone serce oznajmiło mi, że „tak, to właśnie tutaj”. Miejsce w naszych ukochanych Alpach, „ u nas”. W pięknym zamku z XIII wieku, otoczonym bajecznym ogrodem w stylu francuskim z XVIII wieku, wpisanym zresztą na listę „Niezwykłych francuskich ogrodów” (lista stworzona przez francuskie Ministerstwo Kultury).

2

Przygotowania do wesela okazały się być wielką radochą – trzeba przecież było zrobić degustację wina i szampana i wybrać najlepsze! Moja francuska rodzina podeszła do sprawy bardzo poważnie: były specjalne „skarpetki” zakrywające butelki i system przyznawania not. W podobny sposób odbyło się wybieranie menu, które nawiasem mówiąc było przepyszne :) Dobrze było też podczas przygotowań upewnić się po raz kolejny, że jesteśmy z moim mężem bardzo sprawnym dwuosobowym zespołem. Ja odpowiadałam za sprawy „kreatywno-estetyczne”, np. wybrałam kolorystykę, kwiaty, wykonałam nasze zaproszenia, menu, obrazki na stoły, oraz filmik o naszej historii, który został wyświetlony w formie laserów w ogrodach o północy. Mój mąż Alexis odpowiadał za sprawy logistyczno-techniczne i często zamieniał w rzeczywistość moje marzenia, choć i jemu pomysłów i inicjatywy nie brakowało.

„Wyreżyserowaliśmy” sobie naszą wymarzoną ceremonię, ale to nasi goście sprawili, że była absolutnie wyjątkowa i magiczna. Było brawurowe wykonanie na pianinie przez przyjaciółkę jednego z „naszych” utworów, jeszcze bardziej brawurowo zaśpiewana piosenka o nas napisana na tę okazję przez moją ukochaną Babcię, drzewko oliwne, na którym wszyscy goście zawiesili dla nas życzenia i które zostanie z nami do końca :) Były przemowy rodziców i świadków, z wielką dozą humoru, ale wyciskające łzy wzruszenia z nawet najbardziej zatwardziałych oczu :) I oczywiście nasze przysięgi (a raczej „przemowo-przysięgi”) napisane przez nas samych. Ceremonia odbyła się w ogrodzie przy zamku, z widokiem na nasze ukochane góry. Chusteczki podawały mi moje cztery niezawodne druhny, do męża doprowadził mnie tata, moja siostrzenica zapowiedziała nasze wejście niosąc specjalną tabliczkę, a obrączki podawał nam chrześniak mojego męża – ta sama rola przypadła mojemu małżonkowi na ślubie jego rodziców 18 lat wcześniej.

38

17-03-16-17-24-09-051_deco_3_49

Podczas tradycyjnego francuskiego „koktajlu” (szampan i przekąski) zorganizowaliśmy w ogrodzie „grę integracyjną”, która okazała się wielkim sukcesem i pozwoliła przełamać pierwsze lody :) Zależało nam, by podczas naszego dnia zrobić ukłon w stronę zarówno polskich, jak i francuskich zwyczajów. Było więc witanie chlebem i solą i kieliszkami wódki przez nasze mamy, obok wina, polska wódka na stołach, wplecione polskie przekąski we francuskie menu. Dwujęzyczność całego przedsięwzięcia była pewnym wyzwaniem, któremu podołaliśmy dzięki ogromnej pomocy naszych fantastycznych przyjaciół, którzy poświęcili dużo swego cennego czasu, by przetłumaczyć wszystkie przemowy i piosenki; tłumaczenia te pokazywane były na wyświetlaczu. Jesteście wielcy, kochani!! :)

Pierwszy taniec zatańczyliśmy do pięknej wersji „Love story”, która była „naszym” utworem od samego początku. Mój wszechstronnie utalentowany mąż wykonał wstęp na pianinie :) Znajomi i rodzina zaskoczyli nas rożnymi niespodziankami, piosenkami i grami. O północy odbył się w ogrodach pokaz laserów, opowiadający naszą historię. Sukcesem cieszyła się ściana kwiatowa służąca jako tło do zdjęć, którą wykonaliśmy z pomocą teściów i szwagierki (to wcale nie taka prosta sprawa!) :) Osobliwe nazwy stołów zobrazowane moimi ilustracjami odzwierciedlały to, co lubimy i z czym się kojarzymy np. „japońskie karaoke”, „góry”, „Volkswagen Combi”, czy „Tallin”, w którym się poznaliśmy. Motywem przewodnim imprezy było żartobliwe hasło„O+A=<3”, można było je znaleźć w wielu miejscach, nawet na niebie!;) O świcie, gdy magiczne różowe światło okryło góry, była gra na gitarze i śpiewy, zanim autobus zawiózł wszystkich do wynajętych przez nas, położonych wysoko w górach domków.

IMG_8256_3_17

Przyjazd mojej rodziny do Francji był dla nas okazją, by pokazać im nasze ukochane miejsca, np. przepiękne, kolorowe Annecy, zwane „alpejską Wenecją” oraz intensywnie turkusowe jezioro Monteynard z największymi w Europie mostami himalajskimi.

Usłyszeliśmy wielokrotnie i choć minęło już ponad 8 miesięcy, wciąż słyszymy entuzjastyczne wspomnienia naszych gości i opinie, że kompletnie zmieniliśmy czyjeś podejście do ślubów, że „nigdy czegoś takiego nie widzieli” i że „było jak w bajce” :) Moja rada dla tych, którzy ten szczególny dzień mają jeszcze przed sobą? Róbcie wszystko w zgodzie ze sobą, z tym, co Was definiuje jako parę. Nie idźcie na kompromisy (chyba, że między sobą) i nie dajcie sobie wmówić, że czegoś „nie wypada” jeśli czujecie, że tak właśnie ma być.

Cieszę się, że udało nam się zrobić wszystko w 100 procentach „po naszemu”, tak jak czuliśmy. Że większość rzeczy wykonaliśmy własnoręcznie. Że tyle osób przebyło ogromny szmat drogi (nawet z Japonii!) by być z nami, a moja babcia w tym celu w wieku 79 lat po raz pierwszy wsiadła na pokład samolotu! :) Do tej pory robi mi się ciepło na sercu i wzruszam się, gdy wspominam ten niezwykły dzień i pewnie tak pozostanie na zawsze :)

4 5 (2) 6 (2) 7 (2) 9 10 11 19903-16-13-23-54-849_deco_50 13925530_10210413220547953_4588141457079329330_o_4_45 14714816_10211084393766864_3996970213804914633_o_2_32 20160702-OK9A8037_5_10 IMG_20160805_102537_1_58 (1)

ZDJĘCIA: Daniel Król

A po ślubie wybraliśmy się w trzymiesięczną podróż poślubną po Ameryce Południowej :-)

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz