KILIAN – PERFUMY JAKO SZTUKA

kilian

Mógłby nie robić nic, tylko wylegiwać się na tarasie rodzinnej rezydencji i popijać najstarsze koniaki Hennessy. Mógłby, ale jest na to zbyt ambitny i zbyt zdolny. Nazywa się Kilian Hennessy, ale bardzo nie lubi używać rodzinnego nazwiska. Od lat pracuje na własny sukces jako twórca perfum, które pokochali ludzie na całym świecie. Są nawet tacy, którzy się uzależnili od zapachów Kiliana.

Miałam okazję poznać Kiliana i chwilkę porozmawiać podczas jego niedawnej wizyty w Polsce, w Perfumerii Quality rodziny Missalów.  Kilian promował swoją nową serię “Addictive State of Mind” trzech zapachów: “Light my fire”(perfumy z aromatem cygara), “Intoxicated” (gęsty zapach tureckiej kawy)  i “Smoke for the soul” (grejpfrut, eukaliptus, tabaka).

_MG_1328_MG_1182 _MG_1465

Zaraz po studiach rozpoczął pracę u Diora, ale wytrzymał tam półtora roku i obiecał sobie, że nigdy więcej nie będzie pracował w koncernie należącym do LVMH (Louis  Vuitton Moet Hennessy), żeby nikt nie posądził go o nepotyzm. Pracował później dla Alexandra McQueena oraz dla L’Oreala. To on stworzył bestsellerowy zapach dla kobiet Code by Armani. Ale mimo światowego sukcesu, on sam był tak niezadowolony z efektu końcowego, że do dziś wstydzi się tych perfum. Trudno w to uwierzyć.

Przełom w jego życiu i karierze nastąpił w 2006 roku, kiedy obejrzał małą wystawę kryształowych flakonów Baccarat zatytułowaną “100 lat flakonów Baccarat”. Oglądał i podziwiał kunszt i precyzję wykonania flakonów z końca XIX wieku i wtedy zrozumiał, co naprawdę chce w życiu robić. Luksusowe zapachy, pięknie opakowane I intrygujące. Następnego dnia złożył rezygnację z pracy w L’Oreal i tak w 2007 roku zaczęła się historia perfumeryjnej marki Kilian.

_MG_1845 _MG_1927

Dla Kiliana perfumy to sztuka! A tworzenie perfum porównuje do produkcji filmu: jest tyle elementów, które muszą się ze sobą idealnie komponować: zapach, flakon, nazwa, opakowanie. Linia zapachów jest dość szeroka, 4 kolekcje , 29 zapachów. Flakony są przepięknie opakowane w pudełeczka-szkatułki.

91480-1 images img-killian-hennesey_131549286393.jpg_article_singleimage_2 o.13254

I to było właśnie celem Kiliana, chciał stworzyć prawdziwy luksus nie mający nic wspólnego z tym, nad czym pracował w koncernach. Chciał, żeby każdy produkt przetrwał jak najdłużej – dlatego każdy flakon można ponownie napełnić, a ozdobne opakowanie-pudełko może służyć przez lata jako szkatułka na biżuterię albo wieczorowa torebeczka.

Przy tworzeniu kolejnych kompozycji, Kilian trzyma się swoich żelaznych zasad: Jako pierwsza musi być historia. Jeżeli nie ma określonej emocji, która ma się kojarzyć z danym zapachem, to nie warto go robić. Jego perfumy mają najdłuższe nazwy na świecie: Good Girl Gone Bad, Playing With The Devil, In the city of sin.

Jak twierdzi Kilian: “Prosta nazwa jak Vetiver jest prawdziwa, ale nie wzbudza żadnych emocji”. Opowiedział też zabawną historię o swoim przyjacielu, który od lat był wierny jednemu zapachowi: “Straight to heaven” (Prosto do nieba). Kiedy poszedł na operację do szpitala, napisał maila do Kiliana, że to pierwszy raz w życiu, kiedy nie mógł użyć swoich ulubionych perfum…

To jest właśnie siła nazwy, to są emocje! – stwierdził Kilian.

_MG_1813_MG_1347KILIAN1649

 

 

Lubię(0)Nie lubię(0)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uroda i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Komentarze

Liczba komentarzy: 0

    Dodaj komentarz